Amerykańscy nieobecni
Do przybycia wiceprezydenta USA, JD Vance’a, oczekiwano po tym, jak agencja prasowa Reuters, powołując się na anonimowe źródła w Białym Domu, doniosła 18 marca, że spodziewa się podróży Vance’a do Budapesztu „w nadchodzących dniach”. Biuro prasowe Białego Domu jednak oficjalnie odmówiło komentarza.
Ostatecznie uczestnicy CPAC musieli zadowolić się nagranym przesłaniem wideo od Prezydenta Donalda Trumpa, odtwarzanym tuż przed przemówieniem Orbana.
Trump, odnosząc się do Orbana, powiedział: „Popieram jego nadchodzące wybory: ma moje całkowite poparcie”, ponieważ, jak wyjaśnił prezydent USA, „pokazał całemu światu, co jest możliwe, gdy bronisz swoich granic, dziedzictwa, suwerenności i wartości… Mam nadzieję, że wygra, i mam nadzieję, że wygra dużym marginesem.”
Ponowne potwierdzenie swojego poparcia przez Trumpa, wcześniej ogłoszone w lutym, niewątpliwie zostanie przyjęte z zadowoleniem przez zespół kampanijny węgierskiego premiera. Brak osobistej obecności członków administracji na wysokim szczeblu był jednak zauważalny. Partia Republikańska USA została oficjalnie reprezentowana jedynie przez Stefano Forte, prezesa Klubu Młodych Republikanów Nowego Jorku, oraz dwóch mniej znanych członków Izby Reprezentantów: Kongresmenów Russa Fulchera i Andy’ego Harrisa.
Odpowiadając na tę kwestię na początku konferencji, przewodniczący Amerykańskiego Związku Konserwatystów, Matt Schlapp, powiedział: „Zapraszamy tylko najlepszych kongresmenów. Dlatego jest niewiele kongresmenów tutaj, ponieważ niestety nie ma wielu świetnych członków.”
Kolejna próba wzmocnienia partii Fidesz Orbana przed wyborami na Węgrzech odbędzie się w poniedziałek, gdy zgrupowanie skrajnie prawicowych partii w Parlamencie Europejskim, Patrioci dla Europy, zbierze się w Budapeszcie na „Wielkim Zgromadzeniu”. Przewiduje się udział Marine Le Pen z Francji i Matteo Salviniego z Włoch.







