Strona główna Aktualności Rok po tragedii w klubie nocnym w Macedonii Północnej, wyroki pozostają daleko...

Rok po tragedii w klubie nocnym w Macedonii Północnej, wyroki pozostają daleko w tyle

14
0

Wielki sąd w więzieniu Idrizovo koło Skopje, w którym odbywa się głośny proces, zamilkł, gdy w pierwszych zeznaniach rodzice, którzy stracili dzieci w pożarze, przypominali tragiczną noc. Ich relacje wydawały się przywracać tragedię w sali sądowej.

„To bardzo trudne widzieć swoje martwe dziecko” – wspominała Gabriela Naunova, matka Nadicy Naunovej, wspominając scenę w szpitalu, gdy zdała sobie sprawę, że jej córka zginęła w pożarze.

Marija Petrushova opowiedziała szokująco o konieczności przekładania zwłok, aby odnaleźć swojego syna, Andreja.

„Wyglądał tak żywo, że nie mogłam uwierzyć, że nie żyje” – powiedziała, wyjaśniając, że jej syn nie odniósł obrażeń czy poparzeń; udusił się w dymie.

Ocalałych opisywano makabryczne sceny. „Zczerniałe twarze, zadrapana skóra” – wspominał Kristian Panov, który pracował w nocy jako barman w „Pulse”.

„Nasze oczy płonęły, nie widzieliśmy nic, przesuwaliśmy nogi naprzód centymetr po centymetrze” – relacjonował Martin Kitanov, który był uwięziony w tłumie ludzi próbujących uciec podczas szybkiego rozprzestrzeniania się ognia i dymu. W drżącym głosie powiedział, że cała jego grupa przyjaciół zginęła.

Akt oskarżenia dotyczący pożaru w klubie nocnym określony został jako przewidywalna tragedia. Podsumowuje, że było kwestią czasu, zanim 13 lat systemowych zaniedbań, bezczynności i korupcji związanych z działalnością klubu nocnego, miejsca obarczonego wieloma podstawowymi zaniedbaniami dotyczącymi bezpieczeństwa, doprowadzi do katastrofy.

Akt oskarżenia traktuje wszystkich oskarżonych jako współsprawców, jakby działali z wspólnym zamiarem, mimo że ich działania lub zaniechania miały miejsce w różnych okresach czasu podczas istnienia klubu nocnego.

Wszystkich oskarżonych, w tym urzędników państwowych, oskarża się o ten sam czyn: „poważne przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu publicznemu”. Innymi słowy, wszyscy są oskarżeni o bezpośrednią odpowiedzialność za śmierć ofiar.

Oprócz świadków, sąd wysłuchał również księgowej pracującej z agencją ochrony, która działała w klubie, przedstawiciela PR zespołu DNK, który występował tej nocy, oraz sprzedawcy pirotechniki używanej na koncercie.

Napięcia często wybuchały w sądzie, gdy rodzice reagowali gwałtownie na niektóre zeznania i sprzeciwy podniesione przez prawników obrony.

Sędzia Diana Gruevska-Ilievska starała się utrzymać porządek, grożąc karą, chociaż czasami tolerowała wzruszone reakcje rodziców.

Te konfrontacje przenosiły się także poza salę sądową, gdy rodzice spotykali się z niektórymi z oskarżonych i ich prawników.

Sami oskarżeni w większości pozostali milczeni, z wyjątkiem swoich oświadczeń wstępnych, w których wszyscy nie przyznali się do winy. Od tego czasu przemawiali głównie poprzez swoich prawników.

Ta strategia zgadza się z zarzutami podniesionymi podczas przeglądu aktu oskarżenia, gdy prawnicy obrony podważyli całkowicie podstawy procesu, twierdząc w zasadzie, że ludzie zajmujący oficjalne stanowiska dziesięć lat przed pożarem w klubie nocnym nie mogą ponosić prawnej odpowiedzialności za tragedię i być sądzeni tak długo po fakcie.

Wczesne dowody koncentrują się na zaniedbaniach bezpieczeństwa