Ważne zasady:
– NIE tłumacz ani nie usuwaj tagów HTML.
– Tłumacz tylko widoczny tekst między tagami.
– Zachowaj dokładne i neutralne znaczenie.
– Zwróć tylko przetłumaczoną treść.
– NIE dodawaj wyjaśnień, notatek ani dodatkowego tekstu.
– Dodaj krótkie notatki Kontekstu i Sprawdzenia faktów po polsku, jeśli są istotne.
ZAWARTOŚĆ:
8 marca kobiety z całych Bałkanów Zachodnich i Turcji wyszły na ulice, domagając się swoich praw, zwracając uwagę na utrzymujące się nierówności, dyskryminację oraz powszechne przemoc opartą na płci i seksualności, w tym w sferze cyfrowej.
Podniosły też swoje głosy przeciwko wojnie, przemocy i uciskowi, idąc w solidarności z walkami o wyzwolenie oraz przeciwko każdemu systemowi, który tworzy, odtwarza i umożliwia ucisk.
Jednak w odpowiedzi stanęły przed falami seksistowskich ataków i plamami dezinformacji o charakterze płciowym w sieci, będącymi objawem rosnącego ruchu antygenderowego w regionie.
Od lutego do początku marca 2026 roku monitorzy BIRN dokumentowali serię naruszeń praw cyfrowych skierowanych przeciwko kobietom na Bałkanach Zachodnich i w Turcji.
W Albanii portale internetowe skierowały się przeciwko aktywistkom feministycznym, rozprzestrzeniając fałszywe twierdzenia dotyczące organizatorów i uczestniczek protestu z 8 marca. Dezinformacja spowodowała setki komentarzy zawierających mowę nienawiści opartą na płci i homofobię, skierowaną przeciwko osobom LGBTQ+ oraz aktywistkom feministycznym. Monitorowanie BIRN pokazuje, że te ataki nie są nowością dla dotkniętych aktywistek.
Niedawno opublikowany raport BIRN w Albanii analizuje, w jaki sposób narracje skupione na tożsamości, włączając w to płeć, etniczność czy orientację seksualną, są coraz częściej wykorzystywane w kampaniach dezinformacyjnych do pogłębiania podziałów i podważania zaufania.
Raport identyfikuje dezinformację opartą na tożsamości jako wyznacznik cechy krajobrazu informacyjnego kraju, narastając podczas dyskusji na temat Ustawy o Równości Płci, kiedy dominujące narracje i teorie spiskowe przedstawiały równość płci, widoczność LGBTQ+ oraz prawa mniejszości jako zagrożenia egzystencjalne dla albańskiego społeczeństwa.
Podobnie w Serbii pro-rządowe media przedstawiały protest z 8 marca nie jako demonstrację na rzecz praw kobiet, lecz jako marsz polityczny promujący żądania opozycji, włącznie z apelem o wybory parlamentarne oraz pokazem symboli LGBTQ+ i antyfaszystowskich.
Protest został ukazany jako nadużycie Międzynarodowego Dnia Kobiet oraz jako działanie osłabiające jego znaczenie. Twierdzenia uczestniczek, że prawa kobiet w Serbii są zagrożone, zostały odrzucone.
Irydująco, kobiety z regionu są pouczane, że nie mają powodów do zabierania głosu, jednocześnie są instruowane jak protestować, jak nie protestować, a nawet karane za bunt. Pokazują to przedstawione przypadki.
Niepodważalna przemoc oparta na płci i nierówność dają kobietom wszystkie powody do zwiększenia swoich głosów i żądania zmiany. Odwet, który coraz bardziej organizuje się w ruch antygenderowy, ujawnia zakorzenione patriarchalne postawy oraz niepewność społeczności związanej z wyrażaniem opinii przez kobiety.
Również kobiety dziennikarki były atakowane. Serbska dziennikarka Dejana Cvetkovic otrzymała seksistowskie obelgi, groźby oraz napastowanie seksualne, podczas relacjonowania protestu w Surdulicy, co zmusiło ją do wycofania się. Została dodatkowo zaatakowana przez lokalną grupę na Viberze, która udostępniła jej profil i zdjęcia, za które posypały się obelgi, groźby oraz wezwania do jej powieszenia. Dziennikarka Jovana Gligorijevic również otrzymała obelgi i groźby.
W Albanii dwie reporterki śledcze, Anila Hoxha i Klodiana Lala, padły ofiarą kampanii oszczerstw w sieci, która użyła seksistowskiego języka i zniesławiających etykiet po tym, jak informowały o korupcji i zorganizowanej przestępczości.
Ataki zostały potępione przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Albańskich i Sieć SafeJournalists, zauważając, że retoryka poszła daleko poza uzasadnioną krytykę, promując wrogość opartą na płci.
Takie ataki nie są przypadkowe. Taktyki zniesławiania oparte na płci służą do zdyskredytowania kobiet poprzez atakowanie ich tożsamości, a nie pracy, aby uciszyć je i zniechęcić. Problem nie ogranicza się tylko do regionu. Globalnie, 73 procent kobiet dziennikarek doświadczyło przemocy online, według raportu UN Women.
W regionie ataki te często są wzmacniane przez publiczne postacie, które biorą udział w delegitymizacji. W ostatnich miesiącach albańska dziennikarka Klodiana Lala została publicznie skrytykowana przez Premiera Albanii, Ediego Ramę, który oskarżył ją o „ignorancję”, „brak etyki” oraz „dezinformację”, ilustrując, w jaki sposób władza polityczna może potęgować nękanie online i normalizować ataki na dziennikarki.
Monitorzy praw cyfrowych BIRN raportowali serię naruszeń już wcześniej w lutym, skierowanych przeciwko działaczom antykorupcyjnym, niezależnym mediom oraz aktywistom ekologicznym, potwierdzając wzorzec, który pojawia się miesiąc po miesiącu, gdzie przestrzenie cyfrowe są systematycznie wykorzystywane do zastraszania, dyskredytowania i uciszania tych, którzy mają im przyznaną władzę.







