Strona główna Aktualności Czarnogóra podpisuje umowę z Chinami w sprawie przedłużenia kontrowersyjnej autostrady

Czarnogóra podpisuje umowę z Chinami w sprawie przedłużenia kontrowersyjnej autostrady

14
0

Montańskie przedsiębiorstwo budowlane Monteput w piątek podpisało umowę o wartości 693,9 miliona euro z konsorcjum PowerChina-Stecol, PCCD, na budowę drugiego odcinka strategicznej autostrady Bar-Boljare. W przeciwieństwie do pierwszego odcinka, ten projekt ma być finansowany ze środków UE, a nie z pożyczek od Chin. Dyrektor generalny Monteput, Milan Ljiljanic, powiedział, że chiński wykonawca został wybrany w drodze międzynarodowego przetargu przeprowadzonego zgodnie z zasadami Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, dodając, że złożył najbardziej konkurencyjną ofertę, spełniając wszystkie wymagania techniczne. Finansowanie projektu będzie realizowane poprzez 200-milionową pożyczkę EBRD, 150-milionowy grant od Unii Europejskiej, a pozostałe fundusze będą pochodzić z budżetu Czarnogóry. Chińska firma będzie miała pięć lat na zakończenie projektu, po czym nastąpi dwuletni okres gwarancji wad. Nowy odcinek ma przynieść impuls gospodarce Czarnogóry w słabo rozwiniętym północnym regionie kraju oraz poprawić wewnętrzną i regionalną łączność. Odcinek Matesevo-Andrijevica jest drugą fazą autostrady Bar-Boljare, planowanej 165-kilometrowej trasy z portu Bar w Czarnogórze do sąsiedniej Serbii. Projekt ten jest kontynuacją zakończenia pierwszego 41-kilometrowego odcinka Smokovac-Matesevo, zbudowanego przez China Road and Bridge Corporation i oddanego do użytku w 2022 roku za około 1 miliard euro. Pierwsza faza spotkała się z krytyką zarówno w kraju, jak i ze strony zachodnich decydentów, ze względu na wysoki koszt, model finansowania oraz możliwy wpływ chiński w kraju członkowskim NATO. Czarnogóra wciąż zalegała z zapłatą Exim Bankowi Chin 655 milionów euro za pierwszy 41-kilometrowy odcinek. Media międzynarodowe wykpiły pierwszy odcinek autostrady za to, że prowadził „od niczego do nikąd”, ponieważ pomimo przecinania górskiego terenu, nie łączył żadnych centrów miejskich i biznesowych. Władze Czarnogóry broniły decyzji, argumentując, że żadne zachodnie firmy nie złożyły konkurencyjnych ofert na technicznie wymagający projekt.