Strona główna Aktualności Liderzy z Bałkanów obiecują solidarność z Ukrainą w rocznicę inwazji.

Liderzy z Bałkanów obiecują solidarność z Ukrainą w rocznicę inwazji.

10
0


Chorwacki premier Andrej Plenkovic (środek) razem z Volodymyrem Zełenskim, jego żoną Oleną Zełenską i europejskimi liderami, uczczając poległych ukraińskich żołnierzy w Kijowie, 24 lutego 2026 r. Zdjęcie: EPA/MARCIN OBARA.

Chorwacki premier Andrej Plenkovic dołączył do europejskich liderów podczas ceremonii na Placu Niepodległości w stolicy Ukrainy Kijowie we wtorek, z okazji czwartej rocznicy rozpoczęcia przez Rosję pełnej inwazji na swojego sąsiada.

„To wyraźne wyrażenie solidarności z narodem ukraińskim. Poprzez wsparcie Ukrainy, bronimy fundamentalnych europejskich wartości i kluczowych zasad prawa międzynarodowego” – oświadczył rząd chorwacki.

Słowa administracji chorwackiej znalazły odzwierciedlenie w wypowiedziach innych liderów na Bałkanach.

„Dzisiaj, gdy upływa cztery lata od rozpoczęcia przez Rosję brutalnej i nieuzasadnionej wojny oraz masowej inwazji na Ukrainę, rząd Rumunii wyraża swoje wsparcie i solidarność z narodem ukraińskim w walce o wolność, suwerenność i pokój” – napisał premier Rumunii Ilie Bolojan na Facebooku.

„Po czterech latach Ukraina broni swojej suwerenności z odwagą i wytrwałością. Potwierdzamy nasze niezachwiane poparcie dla jej niepodległości, jej ludzi, i dla pokoju, który przestrzega prawa międzynarodowego” – napisał grecki premier Kyriakos Mitsotakis na X.

Minister Spraw Zagranicznych Albanii Elisa Spiropali wyraziła „niezachwiane wsparcie” dla walki Ukrainy w obronie przed rosyjskimi najeźdźcami.

„Cztery lata po tym, jak Rosja rozpoczęła swoją brutalną i nieuzasadnioną agresję przeciwko Ukrainie, wspominamy stracone życia i stajemy w niezachowanej solidarności z narodem broniącym swojej wolności, suwerenności i demokracji” – napisała Spiropali na X.

Jednak w Bułgarii reakcje na rocznicę podkreśliły, jak wojna podzieliła społeczeństwo na obozy prozachodnie i prorosyjskie oraz wzmacniała nowe partie nacjonalistyczne i eurosceptyczne.

Były prezydent Rumen Radev, który niedawno zrezygnował, aby startować w kwietniowych wyborach parlamentarnych, wyraził wsparcie dla Ukrainy, ale powiedział, że koniec wojny należy osiągnąć poprzez rozmowy, a nie walkę.

„Zakończenie wojny na Ukrainie wymaga większej dyplomacji. Do tej pory skupiono się wyłącznie na pomocy militarno-ekonomicznej dla Ukrainy, ale środki dyplomatyczne nie zostały jeszcze wystarczająco wykorzystane” – powiedział Radev, który sprzeciwia się pomocy militarnej dla Ukrainy i sankcjom wobec Rosji.

Jednak były premier Bułgarii Nikolai Denkov, lider opozycyjnej partii Kontynuujemy Zmianę, ostro skrytykował to, co nazwał „narodowymi zdrajcami w Bułgarii, którzy próbują odwrócić nas od drogi europejskiej poprzez kłamstwa, propagandę i dziwne decyzje w polityce zagranicznej”.

Mimo wewnętrznych podziałów politycznych, Bułgaria dokonała istotnych wkładów w siły ukraińskie, sprzedając broń i amunicję do Kijowa poprzez kraje trzecie. W 2023 r. ówczesny premier Kiril Petkov twierdził, że Bułgaria sprzedała Ukrainie broń o wartości 2,7 miliarda dolarów.

Inne kraje w regionie, takie jak Rumunia, Grecja, Chorwacja, a nawet Serbia, z bliskimi związkami z Rosją, dostarczyły także znaczne ilości broni na rzecz wysiłku wojennego Kyjowa.

Wiele krajów przyjęło także dużą liczbę ukraińskich uchodźców i Rosjan uciekających przed reżimem Władimira Putina lub poborem do służby wojskowej w walce przeciwko Ukrainie. Kosovo nawet uruchomiło specjalny program dla dziennikarzy uchodźców.

Na Słowenii, w Macedonii Północnej, Czarnogórze i Kosowie nie odnotowano publicznych oświadczeń liderów narodowych na temat rocznicy inwazji do czasu opublikowania tego artykułu.