Ważne zasady:
– NIE tłumacz ani nie usuwaj żadnych tagów HTML.
– Przetłumacz tylko widoczny tekst pomiędzy tagami.
– Zachowaj dokładne i neutralne znaczenie.
– Zwróć tylko przetłumaczoną treść.
– NIE dodawaj żadnych wyjaśnień, notatek ani dodatkowego tekstu.
– Dodaj krótkie notatki Context i Fact Check po polsku, jeśli są istotne.
—
Ważne informacje:
Context: Posłowie z partii Polska 2050 ogłosili odłączenie się i powołanie nowej frakcji w parlamencie.
Fact Check: Partia Polska 2050 została założona przez byłego prezentera telewizyjnego Szymona Hołownię.
Treść przetłumaczona:
Dzisiaj wielu posłów z centrowej Polski 2050, juniora w partii rządzącej w Polsce koalicji, odłączyło się od partii i ogłosiło utworzenie alternatywnej nowej frakcji w parlamencie.
Mówią, że zrobili to z powodu niezadowolenia z działań nowej liderki partii, Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, która objęła stanowisko pod koniec stycznia.
Polska 2050 została założona w 2021 r. przez byłego prezentera TV Szymona Hołownię po silnym trzecim miejscu jako kandydata niezależnego w wyborach prezydenckich w 2020 r.
Początkowo zobowiązała się ona do zerwania długotrwałego monopolu centrowej Koalicji Obywatelskiej (KO) oraz narodowo-konserwatywnego Prawa i Sprawiedliwości (PiS), które na przemian rządziły Polską przez ostatnie 20 lat. Jednak w 2023 r. Polska 2050 dołączyła do nowego rządzącego koalicji, którego przewodzi KO i jej lider Donald Tusk.
Frakcja partii w Sejmie, bardziej potężnej izbie niższej parlamentu, do tej pory liczyła 31 posłów. Jednak 15 z nich, wraz z trzema członkami Polski 2050 z Senatu, teraz ogłosili odłączenie się. Tworzą oni nową grupę o nazwie Centrum.
Główną postacią w nowej frakcji jest Paulina Hennig-Kloska, która pełni funkcję ministra klimatu i środowiska w rządzie Tuska. Ostatnio zajęła drugie miejsce za Pełczyńską-Nałęcz, która jest ministrem funduszy i polityki regionalnej, w konkursie na zastąpienie Hołowni jako lidera, po jego decyzji o ustąpieniu.
Dzisiejsze ogłoszenie następuje po tygodniach zamieszania w partii, która w ostatnich miesiącach miała poparcie na poziomie około 2-3%, znacznie poniżej progu 5% wymaganego w wyborach do parlamentu.
W zeszłym miesiącu druga runda wyborów na przewodniczącego Polski 2050 została odwołana po tym, jak już się odbyła, w związku z zarzutami „zewnętrznej ingerencji” w system głosowania online. Nawet po jego ponownym przeprowadzeniu, z wygraną Pełczyńskiej-Nałęcz, niezadowolenie pozostało w partii.
W poniedziałek jeden z założycieli Polski 2050, Michał Kobosko, który jest posłem do Parlamentu Europejskiego, ogłosił, że odchodzi z powodu „próby wprowadzenia dyktatury w partii”.
Jego rezygnację poprzedziła rezygnacja Anny Radwan, wiceministra spraw zagranicznych, która powiedziała, że „nie czuje się komfortowo w miejscu, gdzie merytoryczna debata polityczna została zastąpiona decyzjami niedemokratycznymi i nieprzejrzystymi”.
Na to dziś odpowiedziała Hennig-Kloska, mówiąc, że „pozwolenie liderowi decydować o losach sejmowej frakcji samemu to styl, którego nie możemy zaakceptować”.
Jednak wezwała do „ciągłej dobrej współpracy” z Polską 2050 i ogłosiła „ciągłą lojalność” wobec koalicji Tuska, informuje portal informacyjny Wirtualna Polska.
W odpowiedzi Polska 2050 powiedziała w poście na mediach społecznościowych, że posłowie, którzy postanowili opuścić partię, „nie mogli się pogodzić z demokratyczną decyzją” członków partii, którzy wybrali Pełczyńską-Nałęcz na lidera.
Sam Hołownia podzielił tę opinię, mówiąc, że Pełczyńska-Nałęcz jest „demokratycznie wybranym liderem i musimy to uszanować”. Oskarżył Hennig-Kloskę o „niszczenie” partii i „destabilizację koalicji”.
Jednak w odpowiedzi na dzisiejsze wiadomości Tusk powiedział, że nie ma zagrożenia dla stabilności większości parlamentarnej swojej koalicji.
„W ostatnich dniach i godzinach zarówno Pełczyńska-Nałęcz, jak i Hennig-Kloska zapewnili mnie, że pozostaną lojalni wobec rządu” – powiedział premier, cytowany przez portal informacyjny Interia.
Koalicja rządząca ma większość 240 posłów w 460-osobowym Sejmie. Większość z nich, 156, pochodzi z KO Tuska, a dodatkowe 32 z centrowej Polskiej Partii Ludowej (PSL), 21 z Lewicy i 31 z rozdzierającej się teraz frakcji Polski 2050.
Polska 2050 i PSL były wcześniej częścią sojuszu Trzeciej Drogi, która startowała razem w wyborach 2023. Jednak w ubiegłym roku obie partie potwierdziły, że zakończą sojusz i będą startować osobno w następnych wyborach, zaplanowanych na jesień 2027.
—
Context: Obóz polityczny rządu w Polsce doświadcza wewnętrznych podziałów.
Fact Check: Premier Donald Tusk zapewnił, że większość parlamentarna jego koalicji nie jest zagrożona.







