Strona główna Aktualności Polski biskup staje przed sądem oskarżony o niezwłoczne zgłoszenie zarzutów nadużyć seksualnych...

Polski biskup staje przed sądem oskarżony o niezwłoczne zgłoszenie zarzutów nadużyć seksualnych na dzieci.

87
0

Utrzymaj nasze wiadomości wolne od reklam i płatnych murów, dokonując wpłaty na wsparcie naszej pracy!

Notes from Poland prowadzone są przez niewielki zespół redakcyjny i publikowane przez niezależną fundację non-profit, finansowaną dzięki dotacjom od naszych czytelników. Nie możemy robić tego, co robimy, bez Państwa wsparcia.


Biskup tarnowski, Andrzej Jeż, stanął przed sądem, oskarżony o niedopowołanie organów ścigania o zarzuty molestowania seksualnego dzieci przez księży z jego diecezji.

To pierwszy przypadek w Polsce, że biskup staje przed sądem z takimi zarzutami. Jednak Kościół katolicki od kilku lat musiał zmierzyć się z wieloma podobnymi oskarżeniami, a watykan ukarał niektórych polskich biskupów za zaniedbanie w przypadkach nadużyć seksualnych.

Zarzuty wobec Jeża, którego proces rozpoczął się dzisiaj w sądzie okręgowym w Tarnowie, dotyczą domniemanego nadużycia przez dwóch księży pracujących pod jego władzą, którym można nadawać jedynie nazwiska Stanisław P. i Tomasz K. zgodnie z polskim prawem ochrony danych osobowych.

W 2022 roku prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie zarzutów wobec Stanisława P. z powodu przedawnienia, mimo stwierdzenia, że zaszkodził co najmniej 95 dzieciom i dopuścił się „czynów seksualnych” wobec 77 z nich przez dziesięciolecia w różnych parafiach w Polsce i na Ukrainie.

W 2023 roku postanowiono jednak postawić zarzuty Tomaszowi K., który rzekomo dopuścił się nadużyć seksualnych co najmniej od 2018 roku. Jednak nie udało się mu przedstawić tych zarzutów z powodu złego stanu zdrowia kapłana – informuje portal informacyjny OKO.press.

Materiał zebrany przez prokuratorów doprowadził do wniesienia również zarzutów wobec Jeża o zaniedbanie natychmiastowego zgłoszenia domniemanego nadużycia przez księży pod jego władzą. Jeśli zostanie uznany za winnego, biskup może grozić mu do trzech lat pozbawienia wolności.

Zgłoszenie zarzutów stało się możliwe dlatego, że w 2017 roku ustawa ustanawiająca przestępstwo niezgłoszenia „natychmiast” władzom „wiarygodnych informacji” o przygotowaniu lub popełnieniu pewnych rodzajów przestępstw została poszerzona o nadużycia seksualne wobec nieletnich.

Śledczy twierdzą, że mimo wewnętrznego dochodzenia kościelnego w sprawie Stanisława P. zainicjowanego w latach 2000. i decyzji o usunięciu go ze stanu kapłańskiego z 2013 roku, biskup Andrzej Jeż zawiadomił prokuraturę dopiero w 2020 roku. W przypadku Tomasza K. biskup powiadomił prokuratora dopiero w 2021 roku.

Jeż pełni funkcję biskupa tarnowskiego od 2012 roku, a wcześniej, w latach 2009-2012, był biskupem pomocniczym tarnowskim.

Jeż nie przyznał się do popełnienia przestępstw. W oświadczeniu jego diecezji napisano, że od lat stosowano tam podejście „zero tolerancji” wobec nadużyć seksualnych wobec nieletnich, a biskup osobiście „sumiennie wykonywał swoje obowiązki i podejmował wszystkie niezbędne kroki” zgodnie z prawem kościelnym i państwowym.

Stwierdzono, że Jeż uzyskał „konkretne informacje” na temat sprawy Stanisława P. dopiero w 2019 roku, po uzyskaniu dokumentów związanych z jego pobytu na Ukrainie i podejrzeń o jego przestępstwa. Sprawa została najpierw zgłoszona do Watykanu, a potem do władz krajowych w 2020 roku.

Dodano, że według informacji biskupa, jedno z ofiar już w 2010 roku informowało prokuraturę o nadużyciu, więc organy państwowe wcześniej miały świadomość sprawy.

Tymczasem diecezja poinformowała, że biskup dowiedział się o rzekomych przestępstwach Tomasz K. wobec osoby nieletniej poniżej 15 roku życia pod koniec 2021 roku, po czym „natychmiast” podjął kroki w celu zgłoszenia sprawy władzom.

Wcześniejsze wewnętrzne dochodzenie kościelne ukarało Tomasza K. za „czyny na szkodę nieletnich poniżej 18 roku życia”, dodano w oświadczeniu.

Jeż został oskarżony przez prokuraturę w kwietniu 2024 roku, ale proces rozpoczął się dopiero teraz, częściowo z powodu wątpliwości, czy może być on przeprowadzony w Tarnowie.

Sąd okręgowy zwrócił się do Sądu Najwyższego o przeniesienie sprawy do innego miasta, ponieważ miejscowi sędziowie mieli kontakt z biskupem, w tym niektórzy mieli „bliskie relacje osobiste i towarzyskie” z nim, informuje portal Interia.

Jednak Sąd Najwyższy odrzucił prośbę o przeniesienie sprawy gdzie indziej, argumentując, że w przypadku takiej potencjalnej kolizji interesów można byłoby usunąć konkretnego sędziego, a nie cały sąd.

Proces miał się zacząć w kwietniu 2025 roku, ale został odroczony ze względu na chorobę sądowego, zanim ostatecznie został przypisany innemu sędziemu.

W ostatnich latach Kościół katolicki w Polsce był dotknięty szeregiem rewelacji dotyczących historycznego wykorzystywania nieletnich przez duchownych i zarzutów, że biskupi tuszowali przypadki.

Watikanpodjął działania wobec wielu polskich biskupów w tej sprawie. Najnowszy przykład to ogłoszenie w 2024 roku rezygnacji biskupa łowickiego, Andrzeja Dziuby, z powodu „zaniedbania w działaniu w przypadkach nadużyć seksualnych na szkodę nieletnich”.

W zeszłym tygodniu komisja powołana przez diecezję sosnowiecką po serii skandali ogłosiła, że zidentyfikowano co najmniej 50 dzieci poszkodowanych i 29 osób podejrzanych o nadużycia seksualne, z których większość to duchowni.


Notes from Poland prowadzone są przez niewielki zespół redakcyjny i publikowane przez niezależną fundację non-profit, finansowaną dzięki dotacjom od naszych czytelników. Nie możemy robić tego, co robimy, bez Państwa wsparcia.

Źródło zdjęcia głównego: Jakub Wlodek / Agencja Wyborcza.pl

Olivier Sorgho jest starszym redaktorem w „Notes from Poland”, zajmującym się polityką, biznesem oraz społeczeństwem. Wcześniej pracował dla Reuters.