Strona główna Aktualności Bułgaria śledzi 6 śmierci w górach jako grupowe samobójstwo i morderstwo.

Bułgaria śledzi 6 śmierci w górach jako grupowe samobójstwo i morderstwo.

13
0

Władze bułgarskie prowadzą śledztwo w sprawie sześciu śmierci w dwóch incydentach w północno-zachodnich górach kraju, podejrzewając przypadek morderstwa-samobójstwa związanego z jedną z ofiar, tą, która był jaskiniowym eksploratorem i uznawanym za nauczyciela duchowego buddyjskiego. Prokuratura przekazała szczegółowy raport posłom w związku z obawami dotyczącymi braku reakcji instytucji na wcześniejsze ostrzeżenia o nieprawidłowościach związanych z eksploratorem jaskiń, 51-letnim Ivaylo Kalushevem.

Na miejscu znaleziono sześć osób martwych na dwóch oddzielnych miejscach zbrodni, ale motywy incydentów pozostają niejasne. Tajemnicze śmierci od kul określane są przez media jako „bułgarskie Twin Peaks”. 2 lutego policja przybyła do schroniska górskiego Petrohan, 62 kilometry od najbliższego punktu granicznego z Serbią, gdzie znaleziono trzech mężczyzn z ranami postrzałowymi w głowach. W czwartek analiza sądowo-lekarska sugerowała, że zmarli zginęli najprawdopodobniej od samobójczych strzałów z broni, oddanych z bliskiej odległości.

Mężczyźni, Ivaylo Ivanov, 49 lat, Detcho Vassilev, 45 lat, i Plamen Statev, 51 lat, byli członkami organizacji pozarządowej zajmującej się szkoleniem leśników do ochrony obszaru przed nielegalną wycinką drzew i kłusownictwem w latach 2022-25, na podstawie umowy z Ministerstwem Ochrony Środowiska.

8 lutego ich partner i właściciel schroniska, eksplorator jaskiń Kalushev, został znaleziony martwy w swoim kamperze razem z 15-letnim Alexanderem Makulevem i 22-letnim Nickolayem Zlatkovem. Oni także byli postrzeleni w głowę.

9 lutego prokuratura opublikowała krótki film z kamery monitoringu, który pokazywał jak czterech z sześciu mężczyzn pożegnali się serdecznie 1 lutego. Nagranie budzi wątpliwości, czy mieli oni intencje samobójcze.

Oficjele podnoszą podejrzenia wobec Kalusheva, który rzekomo uwiódł się jako nauczyciel duchowy buddyjski, oraz jego zwolenników.

Szef Krajowej Dyrekcji Policji Zachary Vaskov powiedział 3 lutego, że policja podejrzewa, że pierwsi trzej zmarli mężczyźni mogli być zaangażowani w „tajne stowarzyszenie przypominające sektę”.

Na łamach mediów pojawiły się liczne, często sprzeczne, relacje osób bliskich zmarłych. Niektórzy twierdzą, że Kalushev mógł zachowywać się niewłaściwie wobec nastoletnich męskich zwolenników, którzy zamieszkali z nim.

Portal śledczy bird.bg zrealizował wywiad z jednym z byłych zwolenników, który zarzucił wykorzystywanie seksualne przez Kalusheva podczas sesji hipnoterapeutycznych rozpoczynających się od 14-15 roku życia i trwających przez następne cztery lata. Twierdził, że grupa zwolenników Kalusheva była „definitywnie sektą”.

Były zwolennik, obecnie 31-latek, twierdził także, że ostrzegł rodzinę 10-letniego chłopca, który spotkał się z Kalushevem wtedy. Twierdził, że chłopiec to 22-latek, który zmarł z Kalushevem w kamperze.

W 2024 roku dziadkowie ośmioletniego chłopca złożyli wniosek o zbadanie sprawy w Agencji Państwowej o Ochronę Dziecka dotyczącej uczestnictwa wnuka w programie „młodych leśników” Kalusheva. Śledztwo zostało zawieszone.

Te relacje zrodziły dodatkowe pytania o brak działania ze strony władz pomimo wcześniejszych podejrzeń o nieprawidłowości.