Strona główna Aktualności Traktują nas jak walczące psy”: Słowaccy Romowie spotykają się z dyskryminacją od...

Traktują nas jak walczące psy”: Słowaccy Romowie spotykają się z dyskryminacją od ciąży po poród.

13
0

Włączenie zamiast segregacji

Niektóre szpitale słowackie zatrudniły romskich asystentów do pracy z pacjentami romskimi, pomagając im w korzystaniu z usług i informując ich o ich prawach.

Analityk polityki zdrowotnej Lakatos wyjaśnia, że tacy asystenci mogą pomóc w przezwyciężeniu różnic kulturowych, przedstawić pacjentkę romską pacjentce nie-Romce, otworzyć między nimi kanały komunikacyjne i wyjaśnić, że zostanie stworzone dla niej bezpieczne środowisko, nawet w pokoju mieszkalnym lub jadalni dla mieszanych pacjentów.

Ponadto wprowadzenie większej liczby publicznych mobilnych jednostek ginekologicznych, zarządzanych przez położne, mogłoby pomóc w przygotowaniu matek z tych wykluczonych społeczności nie tylko do porodu, ale także do kontaktu ze stanowym systemem zdrowia.

To dokładnie to, co robi ośrodek edukacyjny Baby Kiss w Preszowie. Dyrektor Olga Halekova pokazuje BIRN pokój za kuchnią, gdzie ma wszystko, od przewijaka, po lalki wykorzystywane jako modele, po banery reklamowe usług, które ośrodek świadczy na swoim terenie.

Pielegniarki pracujące w Baby Kiss robią to w swoim wolnym czasie, gdy nie są na dyżurze w szpitalu. Wychodzą i odwiedzają wykluczone miejsca, świadcząc tam edukację seksualną dla młodzieży i pomagając rodzinom w planowaniu rodziny, opiece w okresie ciąży, przygotowaniach do porodu i opiece dzieci.

Zdaniem Halekovy to bardzo ważna praca, „ponieważ systemowy dostęp do tych usług pozostaje niewystarczający w wielu regionach.”

Mówi, że jej organizacja dobrze współpracuje z matkami romskimi, ponieważ jej personel i wolontariusze są otwarci na słuchanie i edukację. „Matka Romka chce dla swojego dziecka tego, co najlepsze,” mówi Halekova. „Mimo trudnych warunków życia, są bardzo otwarci na rady i aktywnie starają się zapewnić jak najlepszą opiekę swoim dzieciom.”

Halekova widzi efekty swojej pracy, gdy odwiedza kobiety po porodzie. „Kobieta przynosi dziecko w pieluszkach, ja go rozwijam, a on jest piękny, pulchny. Widzę, że matka jest naprawdę oddana dziecku, i dzięki temu widzę ogromne korzyści z naszej pracy.”

Słowackie prawo gwarantuje kobietom w ciąży i nowo narodzonym matkom cztery wizyty położnej w środowisku domowym kobiety, które powinny być pokryte przez ubezpieczenie zdrowotne publiczne. Kobieta ma prawo do dwóch wizyt przed porodem i dwóch w okresie poporodowym. Aby kobieta w ciąży otrzymała taką bezpłatną opiekę w domu, zgodnie z prawem musi wybrać położną, która ma własną praktykę i umowę z firmą ubezpieczeniową kobiety.

Usługa Baby Kiss ma licencję jako agencja opieki domowej (ADOS) nadaną przez państwo, co powinno pozwolić jej na pobieranie opłat za swoje usługi z publicznego ubezpieczenia zdrowotnego, które posiada każdy obywatel Słowacji. Ale ponieważ tylko Union, jedno z trzech głównych publicznych firm ubezpieczeniowych, podpisało umowę z Baby Kiss, położne często muszą pracować za darmo, gdy opiekują się kobietami ubezpieczonymi w innych firmach ubezpieczeniowych.

„Matka dzwoni i prosi, 'Pielęgniarko, przyjdź, potrzebuję pomocy.’ Oczywiście przychodzimy. Nie możemy jej powiedzieć, że nie przyjdziemy, bo ma złą firmę ubezpieczeniową,” mówi Halekova.

BIRN skontaktowało się z innymi dwoma państwowymi ubezpieczycielami zdrowotnymi – VsZP i Dovera. VsZP odpowiedział, że ich „sieć kontraktowa ADOS [agencji opieki domowej] uwzględnia zakres geograficzny na całym terytorium Słowacji,” dodając, że mają również umowy z agencjami specjalizującymi się w opiece dla ciężarnych kobiet i noworodków.

Zapytany, czy Dovera ma podpisane umowy z ADOS na rzecz kobiet w ciąży w okolicach marginalizowanych społeczności romskich, dostawca ubezpieczeń zdrowotnych odpowiedział, że podpisuje umowy z ADOS „bez względu na to, czy traktują one społeczności marginalizowane czy geograficznie wykluczone.”

Jednakże Halekova nie jest świadoma nikogo innego, kto mógłby świadczyć takie same usługi jak Baby Kiss w marginalizowanych i geograficznie odosobnionych wspólnotach w regionie Preszowa.

„W tych dzieciach jest duży potencjał, ja go widzę, ponieważ odwiedzam również starszych nastolatków,” mówi Halekova. „Potrzebują tylko trochę pomocy. Pracownicy społeczni muszą być edukowani. Istnieją różne projekty w tym zakresie, ale potrzebne jest większe wsparcie państwa, aby te dzieci wiedziały, że nie muszą kończyć w osiedlu.”

Ten artykuł został wyprodukowany w ramach projektu MOST – Organizacje medialne dla silniejszego dziennikarstwa transnarodowego, Partnerstwo Dziennikarskie finansowane ze środków programu Kreatywna Europa, wspierające niezależne media specjalizujące się w międzynarodowym dziennikarstwie.