Ministerstwo obrony potwierdziło, że „długoletni pracownik” został dzisiaj zatrzymany pod zarzutem współpracy z obcym wywiadem. Nieoficjalne raporty wskazują, że współpracował z rosyjskimi i białoruskimi agencjami.
(Onet pierwotnie poinformował o zdarzeniu we wtorek rano, donosząc, że o godzinie 8 rano Służba Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) zatrzymała określonego jako „pracownik średniego szczebla”.)
Źródła Onetu wskazują, że podejrzany to 60-letni mężczyzna pracujący w różnych stanowiskach w ministerstwie od lat 90. Został zatrzymany po przybyciu do pracy dziś i został poddany natychmiastowym przesłuchaniom.
(„Służby monitorują działania tego człowieka od wielu miesięcy” – powiedział anonimowy informator. „Jego działania zostały dokładnie udokumentowane i zanalizowane. Dlatego zebrane przeciwko niemu dowody są bardzo mocne.”)
SKW podejrzewa, że mężczyzna współpracował z rosyjskim i białoruskim wywiadem. Oba kraje w ostatnich latach aktywnie prowadziły tak zwane „wojny hybrydowe” przeciwko Polsce, obejmujące szpiegostwo, sabotaż, ataki cybernetyczne i dezinformację.
(Wtorkowego wieczora rzecznik ministerstwa obrony, Janusz Sejmej, potwierdził dla Onetu, że doszło do aresztowania. Wkrótce potem sam resort wydał krótkie oświadczenie notujące, że „długoletni pracownik” został zatrzymany.)
(„Zatrzymany jest podejrzewany o współpracę z obcym wywiadem” – napisali. „Sprawa jest badana przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego, która współpracowała z…Prokuraturą Krajową i policją wojskową podczas zatrzymania. Aktualnie trwają procedury sądowe.”)







