Strona główna Aktualności Demokratyczny przegląd: Premier Słowacji zaprzecza opisywaniu Trumpa jako 'niebezpiecznego’

Demokratyczny przegląd: Premier Słowacji zaprzecza opisywaniu Trumpa jako 'niebezpiecznego’

12
0

Obiekty wchodzą do polskiego przestrzeń powietrznej z Białorusi; UE zatwierdza plany wydatków na obronę

Operationalne Dowództwo Rzeczypospolitej Polskiej (DORSZ) poinformowało, że kilka obiektów w nocy z środy na czwartek weszło do polskiej przestrzeni powietrznej z kierunku Białorusi, najprawdopodobniej były to urządzenia typu balon. Na części obszaru woj. podlaskiego, graniczącego z Białorusią i rosyjskim eksklawem Kaliningrad, wprowadzono tymczasowe ograniczenia ruchu lotniczego cywilnego. Wojsko podkreśliło jednak, że nie ma zagrożenia dla bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej. Obiekty były ciągle monitorowane przez wojskowe systemy radarowe, a DORSZ powiedział, że incydent wpisuje się w szerszy wzorzec hybrydowej działalności na wschodniej flance Polski – łączącej celową prowokację ze szmuglowaniem – dodając, że ich prędkość, kierunek i charakter lotu sugerowały, że dryfują z przeważającymi warunkami pogodowymi. Incydent następuje po podobnych przypadkach zgłoszonych w ostatnich tygodniach, kontynuując wzorzec, który pojawił się w zeszłym roku. W samym 2025 r. Podlaski Straż Graniczna odnotowała 135 incydentów związanych z przemytem papierosów za pomocą balonów meteorologicznych, a łączna wartość skonfiskowanych towarów oszacowana jest na ponad 3,4 miliona złotych (809 000 euro). Po zaostrzeniu granic z Białorusią, Polska i Litwa zaczęły rejestrować napływ balonów pogodowych niosących owinięte folią pudełka, najczęściej wypełnione białoruskimi papierosami. Ponieważ latają na bardzo niskiej wysokości, balony są trudne do wykrycia i często spadają poniżej progu zasięgu radarowego. Polskie władze twierdzą, że praktyka ta służy podwójnemu celowi: generowaniu zysków poprzez szmuglowanie, a także testowaniu czasów reakcji i wywieraniu presji na systemy monitorowania granic i przestrzeni powietrznej. Reżim Łukaszenki uruchomił to, co Warszawa opisuje jako kampanię wojny hybrydowej z zachętą Moskwy w miesiącach poprzedzających pełnoskalowe inwazję Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku.

Tymczasem Komisja Europejska w poniedziałek zatwierdziła plany wydatków na obronę Polski w ramach ramy SAFE (Akcja Bezpieczeństwa dla Europy). Polska ubiegała się o finansowanie dla 139 projektów o wartości 43,7 miliarda euro, co czyni ją największym beneficjentem programu. Estończycy, Grecy, Włosi, Łotysze, Litwini, Słowacy i Finowie również otrzymali zatwierdzenie, ale nie Węgry. „To przełomowy moment. SAFE był częściowo wymyślony i zainicjowany przez Polskę. Od pierwszego dnia naszego rządu robimy wszystko, aby bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO było wspólną odpowiedzialnością całej Europy” – powiedział przed posiedzeniem rządu we wtorek premier Donald Tusk, dodając, że 80 procent środków ma być zainwestowanych w polskie firmy. Premier ogłosił również, że wkrótce uruchomi inicjatywę inwestycyjną wspólnie z ministrem obrony mającą na celu wzmocnienie nadzoru i ochrony opartej na dronach wzdłuż wschodniej granicy Polski i szerzej – wschodniej granicy UE. W ramach programu SAFE, przyjętego w maju 2025 r., Komisja Europejska ocenia krajowe plany inwestycji w obronność i – po zatwierdzeniu przez rządy UE – udziela państwom członkowskim dostępu do tanich, długoterminowych pożyczek w celu szybkiego zwiększenia wydatków na obronność i wspólnego zakupu priorytetowych zdolności. Ramy programu pozwalają także Ukrainie uczestniczyć w wspólnych zakupach, dalszo integrując ją w architekturę bezpieczeństwa UE. Pierwsze wypłaty oczekiwane są w marcu 2026 roku.