W listopadzie 1996 r., kiedy Stojanović pracowała jako adiunkt na Uniwersytecie w Belgradzie, opozycyjne partie wygrały wybory lokalne, ale Milošević odmówił uznania wyników. Ogromne codzienne protesty ogarnęły Belgrad przez trzy miesiące, zorganizowane przez studentów, naukowców i członków społeczeństwa. Stojanović była bardzo zaangażowana, jej biuro było swoistym centrum dla protestujących studentów.
„Byłam zupełnie nowa na uczelni, więc od razu się bardzo zżyliśmy i oddałam im moje biuro; moje biuro stało się centrum informacyjnym”.
Numer na jej drzwiach był 666, „numer bestii” – diabła – w Biblii. Stojanović powiedziała, że była dumna, że jej biuro było „centrum diabłów”.
Trzy dekady później jej studenci znowu są na ulicach, prowadzeni do protestów przez śmierć 16 osób, kiedy zrekonstruowany dach na dworcu kolejowym w północnym mieście Novi Sad zawalił się w listopadzie 2024 r. Protestujący najpierw domagali się odpowiedzialności za tragedię i przejrzystości dotyczącej tego, jak mogło to się wydarzyć; gdy to nie zostało spełnione, domagali się wyborów.
Nauczyciele akademiccy na ich uczelniach zostali ukarani za ich wsparcie; wstrzymano im wypłaty i zmniejszono finansowanie badań. „Nadal mamy ten bardzo silny uczucie solidarności, chociaż nie otrzymaliśmy pensji”, powiedziała Stojanović, dodając, że ona i jej koledzy nie dostawali wynagrodzenia w zeszłym roku od lutego do sierpnia.
Według Stojanović ta fala protestów jest bezprecedensowa – ze względu na przemoc wywołaną przeciwko studentom przez policję i wynajętych bandytów, oraz ich nieufność nie tylko wobec rządzącego SNS, ale także jego politycznych przeciwników.
„Reżim Miloševicia w rzeczywistości nie odważył się być agresywnym w stosunku do studentów”, powiedziała Stojanović dla BIRN. „Bicia były przeciwko obywatelom i partiom politycznym”.
W 1996 r. studenci i opozycja stanęli przeważnie razem w potępieniu kradzieży wyborczej. Dziś studenci odmawiają związania się z którąkolwiek z istniejących partii opozycyjnych i zamiast tego są głęboko w dyskusji o własnej liście kandydatów na wybory, które mają nadzieję, że wkrótce się odbędą.
„Studenci przygotowują się, by wziąć udział w wyborach, dlatego Vucic szczególnie boi się listy studentów, którą przygotowują”, powiedziała Stojanović.






