Na Bałkanach – blokady dróg z powodu nowego systemu UE
Firmy przewozowe na Bałkanach ustawiają blokady drogowe, protestując przeciwko nowemu systemowi UE Entry-Exit System (EES), który został wdrożony pod koniec ubiegłego roku i ma na celu wzmocnienie bezpieczeństwa podróżujących spoza UE.
Operatorzy transportu z Bałkanów Zachodnich twierdzą, że zasady EES i inne regulacje UE mogą zagrażać ich konkurencyjności i zmniejszyć dochody. Kierowcy obawiają się, że przepisy te wprowadzą dodatkowe obciążenia operacyjne i administracyjne, które mogą zmusić wielu do odejścia z pracy.
W protestach w Czarnogórze, które odbywały się na dziewięciu przejściach granicznych i w porcie Bar, 137 zarejestrowanych firm przewozowych z kilkuset kierowcami zorganizowało blokady, poinformował przewoźnik międzynarodowy z Czarnogóry.
Podobne protesty zostały zorganizowane we wtorek przez operatorów w Bośni, Serbii i Macedonii Północnej, którzy zablokowali drogi prowadzące do sąsiednich krajów UE.
W Serbii, gdzie wszystkie przejścia z serbskiej strony były zablokowane, Nedjo Mandic z Stowarzyszenia Przewoźników z Serbii powiedział mediom, że pierwszym żądaniem jest rzeczywiste rozpoczęcie negocjacji z Komisją Europejską. „Zaproście nas do negocjacji, z zobowiązaniem do znalezienia kompromisu w ciągu następnych 60 dni. W tym czasie nie zatrzymujcie naszych kierowców, nie deportujcie ich, jeśli przychodzą z całymi niezbędnymi i poprawnymi dokumentami i nie łamcie reguł” – powiedział Mandic dla N1 po rozpoczęciu protestów.
W Macedonii Północnej, od poniedziałku po południu, około 370 samochodów ciężarowych przewoźników zablokowały ruch towarowy na wszystkich przejściach granicznych w kraju, efektywnie zatrzymując ruch do Unii Europejskiej i tranzyt przez region.
Zgodnie z informacjami przewoźników z Macedonii Północnej, ruch pasażerski nadal odbywa się bez przeszkód na wszystkich przejściach granicznych, a policja zapewni, że tak pozostanie.
Blokujący przewoźnicy z regionu stwierdzili, że będą mogły przejść tylko ciężarówki przewożące leki, żywe zwierzęta, a być może materiały wybuchowe lub amunicję podczas trwania ich blokad.
Konsorcjum Logistyczne Bośni i Hercegowiny poinformowało, że 100 zawodowych kierowców zostało już zmuszonych do powrotu z krajów UE, a 47 straciło pracę z powodu problemów z zameldowaniem. Władze Niemiec, Austrii, Polski i innych państw UE potwierdziły, że tylko 21 stycznia rozpatrzyły kolejne 100 przypadków deportacji. W ciągu ostatniego roku Niemcy deportowały 100 kierowców wyłącznie z powodu ich statusu zawodowego.
Konsorcjum wyjaśniło, że „przymusowy powrót” oznacza, że legalnie zatrudnieni kierowcy z ważnymi umowami i dokumentami są uznawani za nielegalnych mieszkańców i wydalani, pomimo braku jakiegokolwiek zagrożenia dla bezpieczeństwa czy migracji, pracując wyłącznie w międzynarodowym transporcie drogowym.
Konsorcjum wezwało instytucje Bosni i Hercegowiny do pilnego zgodzenia swojego stanowiska z Komisją Europejską i odrzuciło twierdzenia, że problem jest powiązany z systemem EES UE.
„Problem, z którym borykają się zawodowi kierowcy, nie ma nic wspólnego z systemem EES. Nie ma uzasadnienia technicznego, aby uzasadnić deportacje lub zakazy wjazdu” – powiedziało Konsorcjum. Oskarżyło Komisję Europejską o unikanie odpowiedzialności poprzez wydawanie ogólnikowych i formalnych odpowiedzi.
Przed protestami, w sobotę, Majda Gorcevic, minister ds. europejskich Czarnogóry, powiedziała, że rząd szczegółowo monitoruje problemy sektora i podkreśliła, że zasady ETIAS dotyczą całego regionu.
„Ministerstwo ds. europejskich już podjęło komunikację z Komisją Europejską w sprawie stosowania rozporządzenia ETIAS [System Autoryzacji Podróży w Europie] i otrzymało zapewnienia, że zostanie jak najszybciej utworzona wspólna platforma z partnerami z Bałkanów Zachodnich i Dyrekcją Generalną ds. Spraw Wewnętrznych, aby rozpocząć dyskusje na ten temat i osiągnąć akceptowalne i trwałe rozwiązanie” – napisała Gorcevic. Ostrzegła, że strajk może zakłócić międzynarodowy transport drogowy i łańcuchy dostaw.
Kierowcy z Czarnogóry żądają również pełnego zwrotu podatku akcyzowego od paliwa, twierdząc, że „został on obniżony z 18 do 11 eurocentów za litr, podczas gdy pełne kwoty podatku są w pełni refundowane w sąsiednich krajach”. Twierdzą, że szybsze zwroty VAT oraz wydłużone godziny kontroli na granicach również pomogłyby utrzymać działalność. Importerzy i handlowcy powiedzieli, że zapewnili dodatkowe dostawy towarów i paliwa przed strajkiem i nie spodziewają się natychmiastowych braków.
W Kosowie, które graniczy z Czarnogórą, Serbią i Macedonią Północną, gdzie obowiązują blokady, Narodowe Centrum Zarządzania Granicami powiadomiło kierowców ciężarówek w niedzielę o planowanych blokadach i ostrzegło, że „wpłyną one na krążenie pojazdów transportowych i towarów oraz spowodują przeciążenie ruchu w obszarach granicznych z krajami regionu, które brały udział w protestach”.
Protesty mają trwać siedem dni, z możliwością przerwania, jeśli zostanie znalezione rozwiązanie.



