Po jej śmierci rodzina Ines zyskała dostęp do jej dokumentów finansowych, które pokazywały znaczne przelewy z jej konta bankowego na konto Djozlica. Według danych bankowych sprawdzonych przez BIRN, w lipcu 2024 roku Ines przekazała więcej niż 400 000 duńskich koron, czyli około 50 000 euro, na konto Djozlica. Zapłaciła również 500 euro za białko, często używane przez osoby próbujące zwiększyć masę mięśniową.
„Pieniądze zaczęły powoli znikać około października [2024],” powiedział Alen. „To jest okres, podczas którego słyszeliśmy, że był dla niej agresywny.”
Alen zarzucił, że Djozlic próbował zmusić Ines do przekazania mu swoich dwóch mieszkań w Mostarze; zgodnie z oświadczeniem notarialnym, złożonym jako dowód w procesie, Ines poprosiła o sporządzenie „umowy darowizny nieruchomości” 29 listopada 2024 roku, tylko po to, by szybko zmienić zdanie.
To był piątek. Przez weekend, według dokumentów sądowych, sąsiedzi słyszeli kłótnię pary. Hałas trwał aż do poniedziałku, 2 grudnia.
Gdy przybyła Natasa, powiedziała, że Djozlic siedział na sofie, pisząc na telefonie, podczas gdy Ines krwawiła na podłodze. Para mieszkała naprzeciwko stacji karetek, ale Natasa cytowała Djozlica mówiącego, że nie zadzwonił po nie, bo „nie znał numeru”.
Basajlic, który pracował przy remoncie i konserwacji jednej z nieruchomości Ines, i Natasa wyszli na zewnątrz, aby wezwać ratowników. Gdy wrócili, oboje poinformowali, że zobaczyli broń na podłodze, która wcześniej tam nie była.
„Wyraźnie została tam podłożona, gdy Milan i ja opuściliśmy mieszkanie,” powiedziała Natasa dla BIRN. Zgodnie z dokumentami sądowymi, Basajlic również powiedział, że zobaczył broń dopiero drugim razem, gdy wszedł do mieszkania.
Ines została zabrana do szpitala karetką i około godziny 20:20 ogłoszono ją zmarłą. Djozlic został aresztowany pod zarzutem morderstwa.
Śmierć Ines wywołała protesty w całym kraju, wzywające władze do zajęcia się zagrożeniem femicydem.
Początkowo jednak wiele doniesień medialnych odzwierciedlało relację Djozlica – że tego weekendu oboje zażywali kokainę, kłócili się i walczyli o broń. To Ines sama się zastrzeliła, twierdził, podczas gdy on próbował ją powstrzymać.
Wyniki sekcji zwłok przedstawione podczas procesu nie wspominały o śladach narkotyków we krwi Ines w chwili jej śmierci, a jej rodzice twierdzą, że zawsze była przeciwna używaniu narkotyków.
Rodzina twierdzi, że wydawało się, że pozostawiony przez Ines rzekomy list samobójczy na jej profilu Instagram został napisany przez Djozlica, gdy ten siedział na sofie tego wieczoru, a jego dziewczyna krwawiła na podłodze.







