W 2017 roku brazylijski vloger podróżujący przez Bułgarię natknął się na wydarzenie, w którym uczestniczył Rumen Radev, który kilka miesięcy wcześniej został wybrany na stanowisko prezydenta kraju. Zaskoczony wszystkimi kamerami, potężnymi ochroniarzami i zainteresowanymi obserwatorami, vloger zbliżył się do Radeva i zapytał go „Dlaczego jesteś ważny?”. „Nie jestem taki ważny,” odpowiedział Radev, na co nieprzekonana vlogerka powtórzyła swoje pytanie. Prawie zawstydzony Radev powiedział: „Jestem prezydentem.”
Teraz, po prawie dwóch kadencjach prezydenckich, 62-letni były dowódca sił powietrznych nie wydaje się być już tak skromny. W poniedziałek złożył rezygnację z w dużej mierze ceremonialnego stanowiska rok przed zakończeniem swojej drugiej kadencji, w środku powszechnej spekulacji, że planuje założyć własną partię polityczną przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi wiosną.
Jego przemówienie rezygnacyjne niewiele zrobiło, aby uciszyć plotki, ponieważ przewidział „walkę o przyszłość ojczyzny.” „Jesteśmy gotowi,” oznajmił Radev. „Mamy potencjał i odniesiemy sukces.







