Strona główna Aktualności Były strażnik więzienny nie przyznaje się do winy w sprawie zbrodni wojennych...

Były strażnik więzienny nie przyznaje się do winy w sprawie zbrodni wojennych w Kosowie

11
0


Boban Tonic w sądzie 20 stycznia 2026 r. Zdjęcie: BIRN

Boban Tonic złożył wczoraj niepodważalne oświadczenie w podstawowym sądzie w Prisztinie, gdzie jest sądzony za rzekome popełnienie zbrodni wojennych przeciwko etnicznym Albańczykom przetrzymywanym w więzieniu Lipljan/Ljipjane.

Specjalne oskarżenie Kosowa twierdzi, że Tonic, mający 59 lat, będąc strażnikiem więziennym podczas wojny w Kosowie w latach 1998-99, celowo złamał zasady prawa międzynarodowego, „systematycznie znęcając się nad albańskimi więźniami, torturując ich nieludzko różnymi środkami, takimi jak gumowe pałki, stalowe pręty, kopnięcia i ciosy, a nawet duszenia, powodując im ciała obrażenia”.

„Nie,” telegraficznie odpowiedział na pytanie sędziego, czy przyjmuje zarzuty.

Predrag Miljkovic, prawnik Tonica, ogłosił, że złoży swoje zastrzeżenia do aktu oskarżenia w terminie 20 dni.

„Mamy dużą liczbę zastrzeżeń i przedstawimy wszystkie z nich, dotyczą one zeznań świadków, aktu oskarżenia i jego postanowień,” Miljkovic został zacytowany przez serbski portal informacyjny Kossev.

„Uważamy, że akt oskarżenia nie jest sprecyzowany i nie ma określonej i jasno opisanej czynności, która jest zabroniona i którą podjął Boban – po prostu stwierdzono, że Boban torturował, traktował nieludzko i znęcał się nad pewnymi osobami,” dodał.

Według aktu oskarżenia ofiary w więzieniu „były pozostawione bez jedzenia przez kilka dni, były poważnie grożone śmiercią, a w wyniku tego i ciągłych bicia, cierpiały na stan lęku i strachu”.

Tonic przebywa w areszcie od swojego aresztowania 21 kwietnia 2025 r.