Strona główna Aktualności Etniczny albański dziennikarz wspomina groźby i nękania, gdy Jugosławia się rozpadała

Etniczny albański dziennikarz wspomina groźby i nękania, gdy Jugosławia się rozpadała

11
0

Z rozpadającą się Jugosławią wojną, Toska wróciła do swojego rodzinnego Skopje w 1994 roku jako korespondentka Voice of America. Mimo to nie było łatwo.

Wojna trwała w Bośni i Hercegowinie oraz Chorwacji, a napięcia narastały na Kosowie.

Macedonia ogłosiła niepodległość w 1991 roku, ale nadal szukała swojej drogi, próbując wypracować tożsamość jako niepodległe państwo, w którym co najmniej jedną czwartą populacji stanowili Albańczycy.

„Kiedy zaczynałam w 1994 roku, był to rok przejścia, gdy rozpoczął się pluralistyczny system w Macedonii” – wspomniała Toska. Konstytucja jednak określała państwo jako „państwo Macedończyków”, a język macedoński jako oficjalny. „Wszyscy inni, nawet my Albańczycy, byli uznawani tylko jako mniejszości” – powiedziała Toska.

„Niestety, do 1996 roku, chociaż Macedonia była niepodległa, była kopią Serbii. Wszystko, co zrobił Milosevic pod względem środków represji w Kosowie, Macedonia stosowała wobec Albańczyków etnicznych.”

Toska sama się tego doświadczyła.

Na przykład w 1995 roku otrzymała telefon od ambasady Stanów Zjednoczonych informującej ją, że otrzymali to, co Toska nazwała „stalinowskim powiadomieniem od rządu”, mówiącym o odmowie akredytacji dziennikarskiej jako korespondentka Voice of America, powołując się na jej rzekome „działania przeciwko państwu Macedonii”.

Toska nadal relacjonowała, chociaż drzwi do parlamentu i rządu były dla niej zamknięte.

„Zawsze, gdy szłam do parlamentu, musiałam zadzwonić po albańskiego posła, aby przyjął mnie jako gościa do parlamentu, to samo do budynku rządowego” – wspomina Toska.

Wkrótce odwiedziła ją tajna służba.

„Przyszli do mojego domu, przeprowadzili rewizję” – powiedziała Toska BIRN. „W 1995 roku zaprosili mnie na 'rozmowę informacyjną’, ale powiedziałam Elezowi Biberajowi, dyrektorowi VoA dla regionu.”

Biberaj skontaktował się z ambasadą USA, która obiecała interweniować, jeśli Toska nie zostanie zwolniona. Została, ale nękanie trwało dalej.

„Wszczepili powiadomienia na wszystkich granicach, że jestem zagrożeniem dla państwa i powinnam być kontrolowana za każdym razem, gdy wychodzę z kraju” – powiedziała. „Niestety, każdy członek mojej rodziny, moja matka, mój ojciec, żona mojego brata w ciąży, zawsze gdy udawaliśmy się do Kosowa, byliśmy nadużywani, obnażani i traktowani jak przestępcy.”

Rodzina Toski miała kontakty z liderami albańskimi w Kosowie, a ambasador Albanii w Macedonii był jej sąsiadem, co sprawiało, że była jeszcze bardziej celem.

„Zostałam uznana za niebezpieczną kobietę i dziennikarkę, ponieważ miałam kontakty, a siła Voice of America sprawiała, że raporty stawały się popularne.”

Wreszcie, w 1996 roku, Toska odeszła z Voice of America, mówiąc, że obawia się o życie swojego siostrzeńca, wtedy czteroletniego.

„Obok mieszkania jest bardzo piękny park. Mama karmiła tam siostrzeńca. Obudziłam się i wyszłam na balkon, gdzie zobaczyłam osobę, która mnie śledziła obok mojego siostrzeńca. Mama siedziała, siostrzeniec stał, a człowiek był obok mojego siostrzeńca. Dla mnie to było decydujące.”

Nagroda praw człowieka