Zachowaj nasze wiadomości wolne od reklam i płotów, wspierając naszą pracę darowizną!
Notes from Poland prowadzone jest przez mały zespół redakcyjny i wydawane przez niezależną, non-profitową fundację finansowaną dzięki darowiznom od naszych czytelników. Nie moglibyśmy robić tego, co robimy, bez Waszego wsparcia.
Odsetek Polaków sprzeciwiających się przyjęciu uchodźców ukraińskich wzrósł do 46%, najwyższy poziom odnotowany kiedykolwiek w regularnych badaniach przeprowadzanych przez państwowy agencję badawczą CBOS.
Wyniki te następują po innych niedawnych badaniach opinii publicznej i wydarzeniach politycznych wskazujących, że sentyment przeciwko uchodźcom z Ukrainy rośnie, pomimo że nadal prawie milion z nich mieszka w Polsce.
W 2015 roku, krótko po tym jak Rosja zaczęła wspierać separatystów na wschodniej Ukrainie i anektowała Krym, CBOS zaczął pytać Polaków: „Czy w Pańskim przekonaniu Polska powinna przyjąć uchodźców z Ukrainy z obszarów dotkniętych konfliktem?”
Od lat 2015 do 2018, wokół 55-60% Polaków było konsekwentnie za, a około 30-40% przeciw. Badania wznowiono w marcu 2022 roku, po pełnej inwazji Rosji. Wtedy rekordowe 94% poparło przyjęcie uchodźców, przy tylko 3% sprzeciwu.
Jednak od tego momentu, poparcie stopniowo spada, a sprzeciw rośnie. W najnowszym raporcie CBOS, opublikowanym dzisiaj, 48% było za przyjęciem uchodźców z Ukrainy, a 46% przeciwko.
„To najgorsze wyniki w historii naszego badania, które rozpoczęło się krótko po aneksji Krymu ponad dekadę temu” – zauważają autorzy raportu.
Najnowsze wyniki CBOS pokazują, że sprzeciw wobec przyjęcia uchodźców ukraińskich jest bardziej powszechny na terenach wiejskich (59%) niż w największych miastach (27%) i wśród osób o najniższym poziomie edukacji (62%) w porównaniu do absolwentów uczelni (26%).
Podobnie, osoby praktykujące religię (57%) sprzeciwiają się bardziej przyjęciu uchodźców z Ukrainy niż osoby niewierzące (38%), podobnie jak osoby o najniższych dochodach (57%) w porównaniu do najwyższych zarabiających (18%).
Poparcie za przyjęciem uchodźców jest największe wśród wyborców Lewicy (78%) i centrowej Koalicji Obywatelskiej (KO, 70%), dwóch partii koalicyjnych w Polsce.
Na sprzeciw natomiast najbardziej narażone są radykalne prawicowe KKP (69%), narodowo-konserwatywne Prawo i Sprawiedliwość (PiS, 61%) i skrajnie prawicowe Konfederacja (54%), wszystkie w opozycji.
Po inwazji Rosji, miliony uchodźców z Ukrainy uciekły do Polski. Wielu następnie przeniosło się do innych krajów, podczas gdy niektórzy ostatecznie wrócili do Ukrainy.
Najnowsze dane UE pokazują, że w Polsce nadal przebywa około 965 000 uchodźców z Ukrainy, po Niemczech druga grupa licząca 1,2 miliona. W przeliczeniu na populację, Polska (26,4 uchodźca ukraińskiego na 1 000 osób) ma też drugi najwyższy wskaźnik, ustępujący Czechom (36,0 na 1 000 osób).
Ponadto, w Polsce mieszka setki tysięcy Ukraińców nieklasyfikowanych jako uchodźcy, którzy w większości są migrantami ekonomicznymi, ale obejmują także studentów.
W zeszłym roku kwestia uchodźców z Ukrainy w Polsce stała się coraz bardziej upolityczniona, ze stronnictwem KKP i jego liderem, Grzegorzem Braunem, w szczególności próbującym wzniecić sprzeciw przeciwko temu, co twierdzą, że jest „ukrainizacją” Polski. Konfederacja używa podobnej retoryki.
Prezydent Karol Nawrocki, związany z PiS, został wybrany w zeszłym roku po tym, jak obiecał zmniejszenie wsparcia socjalnego dla uchodźców z Ukrainy, obietnicę tę spełnił we wrześniu po uzgodnieniu z rządem nowego prawa uniemożliwiającego obcokrajowcom, którzy nie pracują, otrzymywanie określonych świadczeń.
Wiele ostatnich ankiet wskazuje na malejącą sympatię wśród Polaków wobec Ukraińców. We wrześniu sondaż United Surveys dla Wirtualnej Polski wykazał, że 37% Polaków negatywnie postrzega obecność Ukraińców w Polsce, w porównaniu z 29,5% dwie lata wcześniej.
Pojawiły się również doniesienia o fizycznych i werbalnych atakach na Ukraińców. W zeszłym miesiącu minister spraw zagranicznych Ukrainy wezwał Polskę do ukarania tych, którzy angażują się w zachowania ksenofobiczne, po przypadku ukrainki, która była narażona na przemoc w szkole w Warszawie.




