Strona główna Aktualności Lider ruchu „broniącego polskiej granicy” z niemieckich migrantów trafia przed sąd.

Lider ruchu „broniącego polskiej granicy” z niemieckich migrantów trafia przed sąd.

14
0

Ważne zasady:
– NIE tłumacz ani nie usuwaj żadnych tagów HTML.
– Przetłumacz tylko widoczny tekst między tagami.
– Zachowaj znaczenie dokładne i neutralne.
– Zwróć tylko przetłumaczoną treść.
– NIE dodawaj wyjaśnień, notatek ani dodatkowego tekstu.
– Dodaj krótkie notatki dotyczące kontekstu i fact check w języku polskim, jeśli są istotne.

TREŚĆ:

Zachowaj nasze wiadomości bez reklam i płotów, wpłacając darowiznę na wsparcie naszej pracy!

Notes from Poland prowadzone są przez mały zespół redakcyjny i są publikowane przez niezależną, niezyskowną fundację finansowaną dzięki darowiznom od naszych czytelników. Nie możemy robić tego, co robimy, bez waszego wsparcia.


Nacjonalistyczny przywódca autoproklamowanego Ruchu Obrony Granic (ROG), który powstał w zeszłym roku, aby sprzeciwić się polityce Niemiec polegającej na odsyłaniu migrantów, którzy nielegalnie weszli do Polski, stanie przed sądem.

Prokuratorzy postawili zarzuty Robertowi Bąkiewiczowi, w tym obrazy wobec polskich strażników granicznych i podżeganie nienawiści wobec Niemców i imigrantów. W razie skazania może mu grozić do trzech lat pozbawienia wolności.

Bąkiewicz był kiedyś liderem Obozu Narodowo-Radykalnego (ONR), wpływowej skrajnie prawicowej grupy, oraz głównym organizatorem corocznego narodowego Marszu Niepodległości w Warszawie.

Po opuszczeniu ONR, w wyborach parlamentarnych 2023 roku ubiegał się o mandat z ramienia narodowo-konserwatywnej partii Prawo i Sprawiedliwość (PiS), która wówczas była partią rządzącą w Polsce i obecnie jest główną partią opozycyjną.

PiS wybrało Bąkiewicza jako kandydata pomimo jego wcześniejszego skazania w tym samym roku za fizyczny atak na protestującą przeciw aborcji kobietę. Później został on częściowo ułaskawiony za ten czyn przez prezydenta Andrzeja Dudę, związanego z PiS.

Po roku Bąkiewicz założył ROG, który patrolował zachodnią granicę Polski z Niemcami, starając się uniemożliwić zwrot migrantów. Grupa ta była wspierana i promowana przez wielu działaczy z PiS. Rząd jednak stwierdził, że takie grupy samoobrony utrudniają pracę strażnikom granicznym.

W ostatni wtorek prokuratorzy w Gorzowie Wielkopolskim ogłosili, że Bąkiewicz został oskarżony i stanie przed sądem.

Pierwszy z zarzutów, jakie mu postawiono, dotyczy incydentu, w którym obraził czterech strażników granicznych i żandarmerii przy przejściu granicznym z Niemcami w miejscowości Słubice. Prokuratorzy twierdzą, że Bąkiewicz „nazwał ich zdrajcami” i powiedział, że „nie mają honoru” i „plamią polski mundur”.

Obrażanie funkcjonariusza publicznego w związku z wykonywaniem jego obowiązków jest przestępstwem w Polsce, za które grozi kara do jednego roku pozbawienia wolności.

Drugie i trzecie zarzuty przeciw Bąkiewiczowi dotyczą zniesławienia, związanych z udostępnianiem obrazów i wypowiedzi w mediach społecznościowych, w tym oskarżenia pewnych grup o „sprzedawanie i zdradę Polski”.

Wreszcie, oskarżono go także o podżeganie nienawiści na tle narodowym, etnicznym i rasowym za serię wpisów na platformie społecznościowej X oraz wypowiedzi w wywiadach na YouTube, które – według prokuratorów – „wzbudzały i zaostrzały uczucia niechęci i wrogość wobec osób niemieckiej narodowości i imigrantów”.

Przestępstwo to karane jest do trzech lat pozbawienia wolności. W swoim oświadczeniu prokuratorzy powiedzieli, że Bąkiewicz nie przyznał się do żadnego z zarzucanych mu czynów i skorzystał z prawa do zachowania milczenia.

Jednak w rozmowie z konserwatywnym portalem internetowym Niezależna, Bąkiewicz oświadczył, że działania prokuratorów przeciwko niemu są aktem „politycznej zemsty”.

„Wiedzą, że obudziliśmy miliony Polaków w kwestii oporu przeciwko masowej migracji, i mam nadzieję, że ten opór będzie jeszcze silniejszy” – kontynuował. „Te fałszywe zarzuty, cała hipokryzja prokuratorów i przestępców, którzy z nimi współpracują, zostaną osądzone i ukarane. Nie boimy się.”

W międzyczasie Bąkiewicz i jego ruch ROG kontynuowali swoją działalność. 30 grudnia symbolicznie wsadzili słupek graniczny do rzeki Nysy Łużyckiej na granicy z Niemcami.

„To był jasny komunikat: STOP dyktatowi Berlina!” ogłosił Bąkiewicz. „Niemcy nie będą nam pluć w twarz!”

Polityka Niemiec polegająca na odsyłaniu migrantów do Polski, którzy nielegalnie przekroczyli granicę, wywołała kontrowersje w zeszłym roku, pomimo że była to długoletnia praktyka, która miała miejsce również za rządów PiS.

W odpowiedzi na rosnące naciski polityczne i społeczne, w lipcu rząd ogłosił ponowne wprowadzenie kontroli na granicach z Niemcami i Litwą, w celu zapobieżenia nielegalnemu przemieszczaniu się migrantów. Te środki nadal obowiązują.


Notes from Poland prowadzone są przez mały zespół redakcyjny i publikowane przez niezależną, niezyskowną fundację finansowaną dzięki darowiznom od naszych czytelników. Nie możemy robić tego, co robimy, bez waszego wsparcia.

Kredyt za zdjęcie główne: Nicole Wójcik/Wikimedia Commons (zgodnie z licencją CC BY-SA 4.0)

Daniel Tilles jest redaktorem naczelnym Notes from Poland. Pisał o sprawach polskich dla różnorodnych publikacji, w tym Foreign Policy, POLITICO Europe, EUobserver i Dziennik Gazeta Prawna.