Rosja pozbawiła wiele systemów obrony powietrznej swoich baz na dalekiej północy, jak pokazuje obrazy satelitarne dostarczone przez RFE/RL. Niektóre jednostki wydają się przenosić w rejony, do których teraz mogą dotrzeć drony Ukrainy. Jeden analityk łączy tę zmianę z wojną, która zmusza Moskwę do ochrony większego obszaru przy mniejszej liczbie wyrzutni i załóg.
Długodystansowe drony Ukrainy sięgają teraz coraz głębiej w Rosję, zamieniając miejsca, które kiedyś były uważane za bezpieczne, w potencjalne cele i rozciągając ograniczoną pulę obrony na ogromnym terytorium. Moskwa wydaje się zwiększać ochronę w jednym regionie poprzez wygaszanie obrony w innym. Dopóki Ukraina niszczy rosyjską obronę powietrzną na anektowanym Krymie, to tylko pogłębia się, a daleka północ wydaje się być obszarem, którego Rosja jest najskłonna pozostawić otwartym.
Na wyspach Nowa Ziemia w Rosji, wokół bazy lotniczej Rogaczewo, większość sprzętu obrony powietrznej zniknęła z placówki rakietowej funkcjonującej tam co najmniej od sierpnia 2015 roku. Obraz z 6 lipca zarejestrował tę zmianę. Wyrzutnie i radary stały tam we wrześniu 2019 roku. Do lipca tego roku teren ten był niemal pusty.
W Severodvinsku, nad Morzem Białym, Rosja buduje i naprawia swoje okręty podwodne z napędem nuklearnym. Kilka kilkudziesięcioletnich stanowisk obrony powietrznej wokół miasta teraz wydaje się opustoszałe. Obrazy satelitarne pokazują, że około 24 wyrzutnie systemów S-300 i S-400 zniknęły z wyspecjalizowanych pozycji wokół miasta.
Przynajmniej część brakujących wyrzutni wydaje się zostać przeniesionych. Obok bardziej prawdopodobnych celów pojawiły się nowe baterie.
Przy rafinerii w Saratowie na południowym zachodzie Rosji znajduje się puste pole wypełnione wozami wyrzutni, których rurki są podniesione. Od wczesnych lat 2025 r. drony wielokrotnie zaatakowały tę rafinerię. W Moskwie załogi zajęły teren parkowy w stolicy, aby umieścić tam baterie S-400 w ostatnich tygodniach.
Śledztwa oparte na źródłach otwartych szacują, że około 60% systemów S-300 i S-400 opuściło swoje pozycje sprzed 2022 roku. Obrona powietrzna w większości pozostała wokół silosów atomowych i baz dalekiego zasięgu bombowców Rosji.
Profesor Instytutu Obronności Norweskiej, Katarzyna Zysk, interpretuje redukcję w dalekiej północy jako „rosnące niezgodności między celami, które Rosja musi chronić, a dostępnymi wyrzutniami, przechwytującymi i przeszkolonym personelem.” Wycofanie się sugeruje, że Moskwa nie widzi nadchodzącego dużego uderzenia przeciwko dalekiej północy i uważa, że może zredukować tam ochronę bez nieakceptowalnego ryzyka.





