Łotwa nie doznała ani jednego dnia od końca marca, bez próby nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusią, jak podaje Radio Swaboda, białoruska służba RFE/RL. Straż Graniczna kraju wiąże utrzymującą się presję z kampanią hybrydową prowadzoną przez państwo, a jej szef wymienił wsparcie Łotwy dla Ukrainy jako jedno z powodów, dla których kraj stał się głównym celem.
Rosja i jej najbliższy sojusznik, Białoruś, testują wschodnią granicę UE narzędziami krótszymi od otwartej wojny – przekierowują migrantów na płot, balony dryfują w przestrzeń powietrzną, co prowadzi do zamknięcia granic. Kampania zmusza wybrane państwo do znacznego wydawania na ogrodzenia, wojsko i nadzór graniczny.
Nieprzerwany przebieg od marca
Straż Graniczna Łotwy odnotowała próby przekroczenia granicy przez migrantów z Białorusi przez 111 kolejnych dni, analiza agencji operacyjnych Pozirk wykazała. Radio Swaboda podało te dane 15 lipca.
Między 25 marca a 13 lipca, funkcjonariusze odnotowali 7791 prób – średnio 70 dziennie. Zimą ruch był znikomy w porównaniu. Od 1 stycznia do 24 marca, czyli w okresie 83 dni, agencja zanotowała zaledwie 141 prób, czyli średnio 1,7 dziennie. Pozirk obliczył, że łączna liczba od początku roku wynosi 7932, czyli około 41 dziennie, podczas gdy Straż Graniczna Łotwy podaje 7933.
13 lipca cała granica UE-Białoruś miała 42 próby, z których 41 dotyczyło linii łotewskiej, a jedna polskiej. Dzień wcześniej było ich 41, a 11 lipca 87, a 10 lipca 103, z Łotwą jako głównym celem. Litwa nie odnotowała żadnej aktywności przez pięć dni.
Na całej granicy Białoruś-UE, sąsiednie państwa odnotowały 9116 prób od stycznia. Łotwa absorbuje 87% z nich. Litwa wzięła udział w 9,9%, czyli 904, a Polska w 3,1%, czyli 280.
Szef granicy w Rydze wskazuje na stanowisko wobec Ukrainy
Łotwa jest głównym celem wojny hybrydowej, którą rozpętali władze białoruskie, powiedział szef Straży Granicznej Państwa Guntis Pujāts dla Delfi. Sytuacja na granicy, jak powiedział, stawia poważne wyzwania.
Pujāts powiedział, że handlarze migrantów stali się agresywniejsi, zmuszając funkcjonariuszy do podejmowania surowszych metod zatrzymań oraz do potrzeby szerszego wsparcia ze strony Sił Zbrojnych. Strażnicy graniczni zatrzymali około 7600 osób próbujących przekroczyć granicę nielegalnie w tym roku, znacznie więcej niż w tym samym okresie w 2025 roku. Jeden z powodów takiego nacisku to stałe wsparcie Łotwy dla Ukrainy i potępienie agresji Rosji.
Kampania trwająca od 2021 roku
Sąsiednie państwa UE traktują ten przepływ jako atak hybrydowy zorganizowany przez reżimy w Mińsku i Moskwie. Łukaszenko wielokrotnie powiedział, że białoruscy strażnicy nie zatrzymają migrantów zmierzających do bloku przez jego kraj.
Kryzys rozpoczął się w 2021 roku, gdy tysiące osób z krajów azjatyckich i afrykańskich zaczęło przekraczać granicę z Białorusi do Łotwy, Litwy i Polski w zorganizowany sposób. Trwał z różnym nasileniem od tamtej pory, a dziesiątki migrantów zginęły na tych granicach.







