<!–
<!–
<!–
<!–
<!–
<!–
Twice-convicted criminal Marine Le Pen pozostaje silnym faworytem do zostania następnym prezydentem Francji, sugeruje sondaż opinii publicznej.
Le Pen, 57 lat, miała swoje skazanie za defraudację milionów euro z Parlamentu Europejskiego potwierdzone przez sędziów apelacyjnych w Paryżu w zeszłym tygodniu, decyzję, którą wielu oczekiwało, że skłoni ją do zrezygnowania z czwartej próby zdobycia Pałacu Elizejskiego.
Ale lider krańcowej prawicy Narodowego Zgromadzenia powiedziała, że będzie kontynuować swoje starania, aby zastąpić urzędującego Emmanuela Macrona, gdy sondaż z tego weekendu wskazał, że dominuje w pierwszej rundzie głosowania.
Z 34 procentami głosów sondaż Elabe dla francuskich mediów BFM TV i La Tribune Dimanche sugeruje, że Le Pen z łatwością awansowałaby do drugiej tury w przyszłorocznych wyborach.
Jej najbliżsi rywale znajdują się między 14 a 16 procentami w sondażu, który również sugerował, że Le Pen wygrałaby bezapelacyjnie z kandydatem skrajnej lewicy Jean-Lukiem Melenchonem z ponad 67 procentami poparcia.
Edouard Philippe, centrowy polityk i premier pod Macronem od 2017 do 2020 roku, uzyskałby 48 procent głosów i przegrałby w drugiej turze przeciwko Le Pen, według sondażu.
Le Pen potwierdziła po decyzji sądu we wtorek, że będzie kandydowała na prezydenta i złoży odwołanie od najnowszego wyroku do najwyższego sądu Francji.
„Kampania rozpoczyna się dziś wieczorem” – powiedziała we francuskiej telewizji, dodając, że „będzie kontynuować wszystkie ścieżki prawne” w walce z oskarżeniami o defraudację.
Marine Le Pen, dwukrotnie skazana przestępczyni, prowadzi wyścig o prezydenturę Francji, pokazuje sondaż
Le Pen została znowu uznana za winną nadużycia funduszy UE w wysokości 2,8 mln funtów w ramach fikcyjnego schematu zatrudnienia w zeszłym tygodniu.
Początkowo została uznana za winną w marcu ubiegłego roku, gdy sąd stwierdził, że użyła funduszy Parlamentu Europejskiego na wynagrodzenie pracowników swojej partii zamiast asystentów parlamentarnych w latach 2004-2016.
W trakcie procesu oskarżenie argumentowało, że zatrudnieni urzędnicy rzadko pojawiali się w Parlamencie Europejskim i nie odgrywali aktywnej roli.
Wśród pracowników był osobisty asystent Le Pen, Catherine Griset, która pojawiła się w budynku parlamentu tylko przez 12 godzin między sierpniem 2014 a październikiem 2015 roku.
Le Pen zaprzeczyła organizowaniu tego schematu, ale wcześniej nazwała go „błędem”.
Po skazaniu w zeszłym roku została skazana na cztery lata więzienia, z czego dwa lata były w zawieszeniu, a dwa miała odbyć w warunkach domowych z elektroniczną opaską.
Otrzymała również pięcioletni zakaz ubiegania się o urząd.
Le Pen pokonałaby zarówno kandydata skrajnej lewicy Jean-Luca Melenchona, jak i centrowego Edouarda Philippe’a, sugerują dane
Mimo że sąd apelacyjny ponownie uznał ją za winną nadużywania funduszy we wtorek, orzekł, że może kandydować na prezydenta mając opaskę śledzącą.
To postanowienie jest teraz zawieszone do wydania nowego orzeczenia w apelacji, które prawdopodobnie nastąpi na początku przyszłego roku – wybory prezydenckie zaplanowane są na kwiecień, a ewentualna druga tura na maj.
Przed ubiegłotygodniowym wyrokiem Le Pen wielokrotnie mówiła, że nie będzie kandydować na prezydenta, jeśli musiałaby nosić opaskę, ponieważ nie czułaby się „całkowicie wolna” w prowadzeniu kampanii.
Pojawiały się spekulacje, że przekaże kandydaturę Narodowego Zgromadzenia prezydentowi partii, 30-letniemu Jordanowi Bardelli.
Jednakże powiedziała, że jej kampania w celu „rozpoczęcia odrodzenia Francji” rozpocznie się natychmiast i nie zmieni zdania.
Oczekiwano, że Le Pen przekaże kandydaturę Narodowego Zgromadzenia prezydentowi partii Jordanowi Bardelli, 30 lat, gdyby nie powiodło się jej odwołanie
Pan Bardella powiedział, że jego poparcie dla Le Pen jest „bezwarunkowe”, dodając: „Moja lojalność nigdy się nie zachwieje, niezależnie od okoliczności.”
Niedzielny korzystny sondaż wzmocnił możliwość, że skazana przestępczyni wstąpi do Pałacu Elizejskiego po raz pierwszy.
Marine Tondelier, lider Zielonych we Francji, powiedziała, że w „normalnym świecie”, gdzie Narodowe Zgromadzenie ma „nawet krztynę moralności”, Le Pen powinna zrezygnować z ubiegania się o prezydenturę.
Pani Tondelier dodała: „Nie można godziwie kandydować po takiej skazie za nieprawidłowe korzystanie z funduszy publicznych, nawet ​jeśli pozostaje się uprawnionym”.





