<!–
<!–
<!–
<!–
<!–
<!–
Planowane zmiany podatkowe Andy’ego Burnhama mogą kosztować Skarb Państwa nawet £8 miliardów rocznie, ostrzegają eksperci.
Główna sojuszniczka przyszłego Premiera – Louise Haigh stwierdziła, że stawki podatku od zysków kapitałowych (CGT), pobierane od zysków ze sprzedaży drugich mieszkań lub akcji, „powinny być zbliżone do stawek podatku dochodowego”.
Twierdzi, że obecna rozbieżność między tymi dwoma – maksymalna stawka CGT wynosi obecnie zaledwie 24 procent, podczas gdy stawka podatku dochodowego wynosi 45 procent – „tworzy zachęty dla osób do przenoszenia dochodów na formy opodatkowane niższymi stawkami”.
Wes Streeting, jeden z czołowych deputowanych Partii Pracy, który był wymieniany na stanowisko Kanclerza Burnhama, zaproponował także zrównanie stawki CGT z podatkiem dochodowym.
Twierdził, że dzięki temu Skarb Państwa zgromadziłby £12 miliardów, co uczyniłoby system bardziej sprawiedliwym.
Jednak według nowej analizy dla platformy inwestycyjnej IG, ta zmiana faktycznie sprawiłaby, że Skarb Państwa traciłby rocznie £7,8 miliarda ze względu na zniechęcenie właścicieli nieruchomości i inwestorów do sprzedaży aktywów.
Louise Haigh, kluczowa sojuszniczka Andy’ego Burnhama, obchodzi zwycięstwo w wyborach uzupełniających w Makerfield
Choć osoby płacące podatek w wysokości podstawowej generowałyby dodatkowe £10 milionów przy wzroście stawki CGT z 18 do 20 procent, straty związane z odstraszaniem bogatszych osób od sprzedaży byłyby równoważone.
Dochody z podatników płacących stawkę wyższą spadłyby o £3,2 miliarda, podczas gdy z podatników o stawce dodatkowej, płacących 45 procent zamiast 24, spadłyby o £4,6 miliarda.
Michael Healy, dyrektor zarządzający IG dla Wielkiej Brytanii i Irlandii, powiedział: „Nasza analiza, oparta na założeniach opublikowanych przez HMRC, sugeruje, że zrównanie podatku od zysków kapitałowych ze stawkami podatku dochodowego nie tylko uczyniłoby inwestowanie mniej atrakcyjnym, ale także okazałoby się fiskalnie nieskuteczne, kosztując Skarb Państwa miliardy funtów”.’
Kontynuował: „W ciągu kilku tygodni będziemy mieli nowego Premiera i być może nowego Kanclerza w Downing Street.
’Mimo że obaj staną przed trudnym zadaniem, namawiamy wszystkich, któ obejmą urząd, by nie uciekali się do podnoszenia podatków w kontekście inwestowania”.’







