Strona główna Aktualności Tureccy dziennikarze protestują przeciwko odmowie akredytacji na Szczycie NATO w Ankarze

Tureccy dziennikarze protestują przeciwko odmowie akredytacji na Szczycie NATO w Ankarze

11
0

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan przeprowadził konferencję prasową na spotkaniu przywódców G7 w Brukseli, marzec 2022. Fot. EPA-EFE/STEPHANIE LECOCQ.

NATO odmówiło akredytacji dziesiątkom tureckich dziennikarzy i mediów w środę przed zbliżającym się szczytem Sojuszu w lipcu w Ankarze, co spotkało się z krytyką organizacji walczących o wolność prasy z powodu braku wyjaśnienia decyzji.

Przedstawiciel RSF w Turcji, Erol Onderoglu, powiedział, że decyzja efektywnie wyklucza znaczną część tureckich mediów z wydarzenia. „Trudno nam zrozumieć ten sposób akredytacji, który zamyka szczyt NATO dla ważnej części tureckich mediów” – powiedział Onderoglu w czwartek.

Krytykując brak wyjaśnień i brak mechanizmu odwoławczego, zaapelował o „transparentny proces akredytacji, który szanuje pracę dziennikarzy i prawo publiczności do informacji”.

Na nadchodzący szczyt w Ankarze 7-8 lipca tureckie władze wprowadzają ścisłe środki bezpieczeństwa w stolicy. Zabronione zostały wszelkie zgromadzenia i protesty, a wszyscy pracownicy sektora publicznego zostali wysłani na obowiązkowy urlop administracyjny.

Prośby o akredytację wielu tureckich mediów, w tym Halk TV, Cumhuriyet, Sozcu, BirGun, Evrensel, Nefes, ANKA, Ilke TV i Medyascope, zostały odrzucone bez wyjaśnienia. Wszystkie odrzucone agencje informacyjne i dziennikarze są znani z krytycznego i niezależnego głoszenia.

E-mail wysłany przez Jednostkę Akredytacyjną NATO, widziany przez BIRN, informował wnioskodawców, że ich prośby o akredytację „nie mogą być spełnione”. Wiadomość dodawała: „Nie mogę dyskutować powodów tej decyzji, która jest ostateczna”. Zalecała dziennikarzom śledzenie publicznie dostępnych sesji poprzez stronę internetową NATO.

„Jako dziennikarka, która śledziła szczyty NATO w Stambule, Strasburgu/Kehl, Lizbonie, Chicago i Brukseli, wraz z niezliczonymi spotkaniami ministrów NATO i misjami, niestety nie będę mogła relacjonować szczytu odbywającego się w moim własnym mieście, Ankarze”, napisała starsza reporterka ds. bezpieczeństwa Duygu Guvenc na X.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Postępowych (PJA) powiedziało, że decyzja odzwierciedla długotrwałą dyskryminacyjną politykę akredytacyjną tureckiego rządu wobec mediów krytycznych i niezależnych, która teraz została rozszerzona na międzynarodowy szczyt.

„Brak wyjaśnień odrzuceń demonstruje arbitralne podejmowanie decyzji i dyskryminację polityczną, podważając zarówno wolność prasy, jak i prawo publiczności do informacji” – powiedział PJA w oświadczeniu w czwartek. Zaapelował do międzynarodowych organizacji mediów i związków dziennikarzy o zabranie głosu przeciwko temu, co opisał jako antydemokratyczne ograniczenie wolności medialnej.

Decyzja ta ma miejsce w kontekście malejącej wolności prasy w Turcji. W indeksie Wolności Prasy RSF na rok 2025 Turcja zajęła 163 miejsce spośród 180 krajów, drugie najniższe miejsce od 2002 roku. RSF powiedział, że dyskryminacyjne praktyki wymierzone w dziennikarzy i media krytykujące władze, w tym odmawianie lub cofanie akredytacji prasowej, stały się powszechne.