Wczoraj wieczorem doszło do gwałtownych protestów w Belfaście, gdzie setki zamaskowanych protestujących podpaliło domy i pojazdy po aresztowaniu sudańskiego imigranta w związku z brutalnym atakiem nożem.
Domy, samochody, autobus i supermarket stanęły w ogniu, gdy części miasta pogrążyły się w chaosie, sugerując, że nie-biali mieszkańcy celowo stali się obiektami niektórych pożarów.
Pierwsza minister Irlandii Północnej, Michelle O’Neill, potępiła „czyste chuligaństwo”, mówiąc, że „grupy zamaskowanych mężczyzn wypalające rodziny z domów to nic innego jak obrzydliwa tchórzostwo”. Dwumiesięczne dziecko było wśród uratowanych.
Sir Keir Starmer nazwał zamieszki w Belfaście „szokujące i całkowicie nie do zaakceptowania”, dodając, że „nie toleruje” przemocy wobec ludzi „ze względu na ich pochodzenie”.
Protesty antyimigracyjne miały miejsce również w kilku innych miastach w Wielkiej Brytanii w nocy we wtorek, w tym w Londynie, Glasgow i Southampton.





