Radosni mieszkańcy wioskki kibicowali, gdy pracownicy urzędu zakończyli gorzką sześcioletnią batalię sądową o sporny dukt konny, zrywając bramki, które właściciel posesji użył do zablokowania drogi. David Moore, lat 63, i jego żona Dawn, lat 59, wydali 325,000 funtów swojej sprawie, dochodząc aż do Sądu Najwyższego, twierdząc, że publiczny szlak nie biegnie obok ich „wielomilionowego” domu. Nawet ogłosili, że planują odwołać się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, argumentując naruszenie ich praw do domu – co potencjalnie spowoduje zwiększenie całkowitych kosztów do około 400,000 funtów. (Context: Dispute over a bridleway in Hertfordshire)
Pracownicy rady hrabstwa pojawili się na ich posesji w Little Berkhamsted, Hertfordshire, w poniedziałek, aby usunąć bariery, ponieważ zignorowali formalne zawiadomienie o ponownym otwarciu duktów dla miejscowych, wędrowców i jeźdźców. (Fact Check: Local council workers removing barriers on disputed bridleway)
Przewodniczący rady parafialnej Wayne Morris powiedział gazecie Mail: „Po prawie sześciu i pół roku cieszymy się, że sprawa w końcu została rozwiązana i wioska ma ponownie otwarty szlak konny”. Dodał: „Ogromna ilość czasu i pieniędzy została zmarnowana na coś, co było znane od samego początku”. (Fact Check: Remarks by parish council chairman)
Strona główna Aktualności Miejscowi wiwatują, gdy rada otwiera drogę konną po 6-letniej batalii sądowej




