Strona główna Aktualności Zaostrzenie kar za godziny „zero-godzin” pracy 'oznaczać będzie mniej sezonowych miejsc pracy’

Zaostrzenie kar za godziny „zero-godzin” pracy 'oznaczać będzie mniej sezonowych miejsc pracy’

8
0

Jobseekersi mogą stracić okazję do pracy na Boże Narodzenie w wyniku działania rządu przeciwko umowom na czas określony, obawiają się. W ramach ostatniego etapu flagowej ustawy o prawach pracowniczych Partii Pracy, opracowanej przez Angelę Rayner, szefowie muszą zaoferować stałą liczbę godzin regularnie pracującym.

Ministrowie twierdzą, że nowe wymaganie zapewni ludziom bezpieczeństwo i stabilność finansową, kończąc „wyzyskujący” system, w ramach którego nie mogli mieć pewności, kiedy będą ponownie potrzebni i ile będzie w ich następnej wypłacie.

Szefowie biznesu powiedzieli, że tak zwany okres odniesienia początkowego musi być znacznie dłuższy – nawet do 26 tygodni – inaczej nie będą w stanie oferować elastycznej pracy sezonowej w okresach największego obłożenia.

Zasugerowano, że zmiany te ryzykują zmniejszenie możliwości pracy, czynią nadgodziny nieopłacalne i zniechęcają pracodawców do oferowania zmian, na które wielu pracowników aktywnie czeka.

Angela Rayner nie była zastępcą lidera Partii Pracy.

John Foster, główny oficer polityki i kampanii w CBI, powiedział: „Rzeczywistość okresów wzmożonego popytu oznacza, że 12-tygodniowy okres odniesienia byłby całkowicie niepraktyczny, a ewentualność wprowadzenia przepisów już w styczniu 2027 roku nie jest zgodna z założeniami rządu dotyczącymi realnych terminów wdrożenia.

Helen Dickinson, dyrektor generalny British Retail Consortium, powiedziała: „Gdy ponad milion młodych ludzi jest bez pracy lub edukacji, rząd nie może pozwolić sobie na popełnienie błędu. Skaranie złych pracodawców owszem, ale nie poprzez dodawanie kosztów i zasad, które odstraszają dobrych pracodawców od zatrudniania w ogóle”.

BRC powiedziało, że okres odniesienia poniżej 26 tygodni oznaczałby, że sprzedawcy ograniczyliby elastyczne role w okresach o dużym obłożeniu, takich jak okres przed Bożym Narodzeniem.

Kate Nicholls, przewodnicząca UKHospitality, zgodziła się, że 26 tygodni byłoby bardziej sprawiedliwe i uwzględniało sezonowy charakter jej sektora.

Ona ostrzegła: „Istnieje niebezpieczeństwo, że zbyt silne regulowanie elastycznej pracy zwiększy niestabilność zatrudnienia, zamiast ją zmniejszać, co podważyłoby agendę rządu dotyczącą powrotu ludzi do pracy”.

Andrew Griffith, rzecznik ds. biznesu w Cieniu, oświadczył: „Ta konsultacja zagraża zakończeniem roli pracowników sezonowych i tymczasowych na rynku pracy. W obliczu kolejnych kosztów i zawiłości zatrudnienia wielu pracodawcy po prostu zaoferują mniej elastycznych miejsc pracy”.

Konsultacja rządowa mówi, że pracodawcy mogą korzystać z „umów na czas określony do zarządzania okresami zwiększonego popytu, na przykład z powodu sezonowych fluktuacji”.

Mówi, że te umowy krótkoterminowe będą uważane za „uzasadnione”, jeśli pracownicy są potrzebni tylko do konkretnych zadań, na przykład zbieracza owoców potrzebnego do końca zbiorów, albo do jednorazowego wydarzenia, takiego jak konferencja.

Rzecznik rządu upierał się: „Pracodawcy wciąż mogą zatrudniać pracowników sezonowych. W ustawie o prawach pracowniczych jest już wiele elastyczności, aby wspierać firmy dotknięte sezonowym popytem, na przykład poprzez stosowanie umów stałych lub na czas określony.

„Nasza konsultacja będzie dotyczyła tego, jak prawo do gwarantowanych godzin powinno funkcjonować w przypadku sezonowej zmiany popytu. Czekamy na współpracę z przedsiębiorstwami z tych sektorów w celu wprowadzenia zmiany korzystnej zarówno dla nich, jak i ich pracowników”.

Przywódcy biznesu również wyrazili obawy dotyczące propozycji rządu dotyczących klasyfikowania umów na maksymalnie 20 godzin tygodniowo jako „niskie godziny”, oraz wliczenia nadgodzin do obliczeń godzin przepracowanych przez pracowników.

Tina McKenzie, przewodnicząca ds. polityki Federacji Małych Przedsiębiorstw, powiedziała: „Ministrowie konsekwentnie twierdzili, że te reformy mają na celu likwidację jednostronnej elastyczności w umowach zerogodzinowych i niskogodzinowych.

„Rozszerzenie tych reform na pracowników bardziej ogólnie, poprzez ograniczanie płatnych nadgodzin, zamazuje granicę między niestabilną pracą a codzienną elastycznością, której wiele pracodawców ceni”.

Na mocy planów, pracownicy będą również uprawnieni do odszkodowania, jeśli ich zmiany zostaną odwołane w ostatniej chwili – związki zawodowe domagają się, aby otrzymali pełną wypłatę.

Sekretarz ds. biznesu Peter Kyle powiedział: „To nie jest słuszne, że ludzie mogą pracować regularnie, ale nadal nie mają pewności co do swojej wypłaty z tygodnia na tydzień. Te istotne zmiany oznaczać będą większą pewność dla milionów ludzi i oszczędzą najniżej opłacanym pracownikom setki funtów”.