Strona główna Aktualności Polscy żołnierze uniewinnieni za oddawanie strzałów w kierunku nielegalnych migrantów przekraczających granicę...

Polscy żołnierze uniewinnieni za oddawanie strzałów w kierunku nielegalnych migrantów przekraczających granicę z Białorusią

21
0

Zachowaj nasze wiadomości wolne od reklam i płatności, dokonując darowizny na wsparcie naszej pracy!

Notes from Poland prowadzone jest przez niewielki zespół redakcyjny i jest publikowane przez niezależną, non-profitową fundację finansowaną dzięki datekom od naszych czytelników. Bez wsparcia ze strony Was nie moglibyśmy działać.


W środę polski żołnierz, który oddał strzały w kierunku grupy migrantów, którzy nielegalnie przekroczyli granicę z Białorusi, został uniewinniony od nadużycia władzy i groźby dla życia lub zdrowia innych osób.

Sędzia sprawy stwierdził, że nie znalazł dowodów na popełnienie przestępstwa przez oskarżonego, który może być pod nazwiskiem Karol S. zgodnie z polskim prawem o ochronie danych osobowych. Wręcz przeciwnie, stwierdził, że żołnierz wypełniał swoje obowiązki w obronie granicy.

Aresztowanie Karola S., a także dwóch innych żołnierzy, którzy oddali strzały ostrzegawcze w kierunku migrantów próbujących siłą przedostać się przez granicę, wywołało kontrowersje w 2024 roku, z krytyką działań policji wojskowej i prokuratury zarówno ze strony rządu, jak i opozycji.

Od 2021 roku Polska boryka się z kryzysem migracyjnym na granicy, gdzie białoruskie władze zachęcają i pomagają dziesiątkom tysięcy osób z głównie z Azji i Afryki w nielegalnym przekraczaniu granicy.

W odpowiedzi Polska wzmocniła obronę fizyczną i elektroniczną wzdłuż granicy, a także wysłała tam tysiące dodatkowych funkcjonariuszy, w tym wielu z sił zbrojnych.

Podczas incydentu, który miał miejsce 24 marca 2024 r., grupa dziesięciu migrantów użyła lewarka, aby rozsunąć stalowe bariery na granicy, i przekroczyła na stronę polską. Mieli ze sobą drabiny, które miały posłużyć do pokonania kolejnej przeszkody w postaci drutu kolczastego.

Karol S., szeregowy z 1. Brygady Pancernej Warszawa, był jednym z żołnierzy i strażników granicznych, którzy odpowiedzieli. Prokuratorzy ustalili, że oddał on łącznie 12 strzałów z broni służbowej w kierunku grupy, która składała się z migrantów, ale także innych polskich funkcjonariuszy, donosi codziennie Gazeta Wyborcza.

Migranci następnie wycofali się na stronę białoruską granicy, rzucając kamienie i gałęzie w polskich funkcjonariuszy, którzy odpowiedzieli rozpylając gaz łzawiący.

 

Karol S. został później oskarżony przez prokuratorów wojskowych o przekroczenie swoich uprawnień i naraził innych na natychmiastowe niebezpieczeństwo utraty życia lub poważnego uszczerbku na zdrowiu. Gdyby został uznany za winnego, mógłby grozić mu do trzech lat więzienia, donosi telewizja TVN.

Żołnierz, który po incydencie zrezygnował ze służby w armii, nie przyznał się do winy, twierdząc, że jasno zawołał „Polska armia, stój, strzelam”, zanim oddał strzały ostrzegawcze, które według niego nie narażały nikogo na niebezpieczeństwo.

Sędzia w mieście Lublin opowiedział się po stronie Karola S. i uniewinnił go od zarzutów. „Trzeba jasno powiedzieć, że każdy żołnierz ma konstytucyjny obowiązek chronić granicę Polski” – powiedział sędzia, podpułkownik Ryszard Hunek, cytowany przez Gazetę Wyborczą.

Sędzia zauważył, że agresja migrantów wobec polskich funkcjonariuszy przekraczających granicę była wówczas powszechna. Zaledwie miesiąc później, polski żołnierz zmarł po tym, jak został zaatakowany nożem podczas próby powstrzymania przekroczenia granicy.

„Co by było, gdyby [Karol S.] nie zaczął strzelać?” – zapytał Hunek. „Zamiast jedenastu [migrantów], 35 osób przekroczyłoby granicę, a sześciu funkcjonariuszy stanęłoby przeciwko nim. Prawo nie może ustępować bezprawiu… Żołnierz został wysłany na granicę, by jej obronić, i to właśnie zrobił.”

Sędzia zauważył, że eksperci nie mogli określić kierunku strzałów oddanych przez Karola S., co oznacza, że nie mogli powiedzieć, czy czyjeś życie było narażone na niebezpieczeństwo. Decyzja sądu nie jest jeszcze ostateczna, ponieważ prokuratorzy mogą ją zaskarżyć.

Gdy trzech żołnierzy zostało początkowo zatrzymanych przez policję wojskową w 2024 roku, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz nazwał sytuację „niepokojącą”, mówiąc, że zawsze będzie „po stronie honoru polskich żołnierzy”.

Niedługo potem jednak dowódca policji wojskowej bronił działań swoich funkcjonariuszy, mówiąc, że były „w pełni uzasadnione”.

Kilka miesięcy później rząd wprowadził nowe prawo ułatwiające żołnierzom i innym służbom mundurowym służącym na granicy użycie broni palnej. Obecnie nie ponoszą oni już odpowiedzialności karnej za użycie swojej broni w określonych przypadkach.

Odtąd rząd dalej wzmacniał fizyczne obrony graniczne oraz wprowadził zakaz składania wniosków o azyl przez migrantów, którzy nielegalnie przekroczą granicę z Białorusią.


Notes from Poland prowadzone jest przez niewielki zespół redakcyjny i jest publikowane przez niezależną, non-profitową fundację finansowaną dzięki datekom od naszych czytelników. Bez wsparcia ze strony Was nie moglibyśmy działać.

Główny kredyt za zdjęcie: BBN (pod licencją CC BY-NC-ND 3.0 PL)

Daniel Tilles jest redaktorem naczelnym Notes from Poland. Pisał o sprawach polskich dla szerokiej gamy publikacji, w tym Foreign Policy, POLITICO Europe, EUobserver i Dziennik Gazeta Prawna.