Rosja i Białoruś wydają się tworzyć warunki do usprawiedliwienia rozpoczęcia przez Rosję ataków dronów na Ukrainę z terytorium białoruskiego, co wynika z raportu Institute for the Study of War (ISW), opublikowanego w środę.
W szczególności Instytut zauważył, że strona białoruska twierdziła, że zarejestrowano 116 prób ukraińskich dronów przekroczenia granicy międzynarodowej z Białorusią. Twierdzono również, że niektóre przypadki przekroczenia granicy przez ukraińskie drony były celowymi próbami ataków na infrastrukturę graniczną Białorusi.
„Terytorium Białorusi umożliwiłoby Rosji przeprowadzenie ciągłych ataków dronów na lądowe drogi łączności (GLOCs) na zachodzie i północnym zachodzie Ukrainy, których rosyjskie drony obecnie nie mogą łatwo uderzyć z dużą precyzją i dużymi ładunkami. Możliwość użycia białoruskiego terytorium przez siły rosyjskie do ataków pozwoliłaby rosyjskim dronom typu Shahed i tańszym dronom Molniya skierować się w stronę autostrady M-06, która biegnie przez zachodnie rejony Ukrainy, w tym kluczowe trasy zaopatrzenia z Polski do Ukrainy oraz kolej łączącą Polskę z Ukrainą. Siły rosyjskie już dokonują ataków na zachodnie rejony Ukrainy z terytorium rosyjskiego, ale uruchomienie dronów z Białorusi pozwoliłoby rosyjskim siłom użyć zdalnie sterowanych dronów Shahed i Molniya, zwiększając ich precyzję i zdolność do atakowania ruchomych celów wzdłuż ukraińskich GLOCs” – czytamy w raporcie.
Jednocześnie zauważa się, że Białoruś nie jest najprawdopodobniej gotowa do inwazji lądowej na Ukrainę, a ISW nie zaobserwował ani nie zweryfikował niezależnie żadnego zgromadzenia wojsk białoruskich na granicy białorusko-ukraińskiej wystarczającego do inwazji lądowej. Rosja również brakuje rezerw niezbędnych do wsparcia wojsk białoruskich w przypadku inwazji lądowej na Ukrainę.







