Strona główna Aktualności Serbski komisar stwierdza, że dostęp do kamer monitoringu na lotnisku był „nieograniczony”

Serbski komisar stwierdza, że dostęp do kamer monitoringu na lotnisku był „nieograniczony”

24
0

Inspekcja Komisarza ds. Ochrony Danych Osobowych Serbii w firmie Belgrade Airport Ltd wykazała, że firma zarządzająca lotniskiem Nikola Tesla dopuściła serbską policję graniczną, cło oraz agencję wywiadu do monitoringu wideo na lotnisku bez niezbędnych umów.

Biuro Komisarza powiedziało BIRN, że firma naruszyła Ustawę o Ochronie Danych Osobowych, ponieważ „nie uregulowała w sposób przejrzysty i na podstawie umowy odpowiedzialności każdej z nich za przestrzeganie obowiązków wynikających z tej ustawy”.

Inspekcja została wszczęta po tym, jak tabloid „Informer” opublikował zrzuty ekranu z kamer monitoringu lotniska pokazujące aktywistę Nikołę Risticia przechodzącego przez lotnisko w listopadzie 2024 roku.

Faktem jest, że lotnisko nie miało umów ani procedur pisemnych, co uniemożliwiło Komisarzowi ustalenie, kto faktycznie przeciekł zdjęcia Risticia, ponieważ materiał z lotniska był dostępny dla „nieograniczonej liczby osób”.

„Belgrade Airport Ltd nie podjął właściwych środków technicznych, organizacyjnych i osobowych w celu ochrony danych osobowych zawartych w systemie, co spowodowało udostępnienie danych osobowych Nikoły Risticia nieograniczonej liczbie osób” – powiedział Komisarz BIRN.

W maju zeszłego roku Komisarz nakazał lotnisku podpisanie umów ze wszystkimi trzema instytucjami i agencjami mającymi dostęp do monitoringu wideo – policją, cłem i agencją wywiadu BIA.

Do kwietnia tego roku Belgrade Airport poinformowało Komisarza, że podpisało umowę jedynie z BIA.

Kontaktowane przed publikacją, Belgrade Airport powiedziało BIRN, że wszystkie umowy są teraz podpisane.

„Umowy, o które się interesujesz, są podpisane. Firma Belgrade Airport ściśle przestrzega wszystkich przepisów w swojej pracy” – przekazała firma BIRN, nie odpowiadając jednak na pytania dotyczące terminu podpisania tych umów.

Belgrade Airport Ltd jest własnością firmy Vinci z Francji od marca 2018 roku, kiedy podpisała umowę z serbskim rządem na 25-letnią koncesję na lotnisko.

Vinci i Belgrade Airport nie odpowiedziały na pytania BIRN, czy firma rozpoczęła jakiekolwiek wewnętrzne działania w celu ustalenia, jak dostęp do monitoringu wideo na lotnisku był udzielany „nieograniczonej” liczbie osób.

Nie wyjaśnili również, dlaczego wcześniej nie podpisali umów z policją, BIA i cłem, ani czy zastosowali jakiekolwiek środki zapobiegawcze, aby wycieki nie miały miejsca ponownie.