Strona główna Aktualności Prawda o tym, co naprawdę stoi za epidemią zbiorowego gwałtu w Wielkiej...

Prawda o tym, co naprawdę stoi za epidemią zbiorowego gwałtu w Wielkiej Brytanii…

23
0

Trzech nastolatków zgwałciło dwie uczennice szkół w dwóch osobnych przypadkach, dokonując wcześniej zaplanowanych ataków, nagrywając napady na swoje smartfony i szeroko udostępniając nagrania. Ich ofiary opisały upokorzenie i to, że chłopcy się z nich śmiali, gdy na zmianę filmowali siebie nadużywając ich. Następnie jeden chłopiec zapytał jedną dziewczynę dlaczego „tak ponuro wygląda” i kupił jej napój, aby „ją rozweselić”. Ich kara? Pierwszy 14-latek, który teraz ma 15 lat, otrzymał trzyletnią, nie więzienną karę wychowawczą po tym, jak został skazany za trzy przypadki gwałtu i jeden przypadek robienia nieprzyzwoitych zdjęć dziecka. Drugi 14-latek, teraz również mający 15 lat, otrzymał to samo za sześć przypadków gwałtu, podczas gdy najmłodszy, obecnie 14-latek, został skazany na 18-miesięczną rehabilitację za dwa przypadki gwałtu. Innymi słowy, niezbyt szokujące. Trochę zbierania śmieci, może kilka ciepłych słów od pracownika socjalnego i kilka sesji terapeutycznych. Jedyną lekcją, jaką ci troglodyci wyciągną z tego wyniku, jest to, że mogą ponownie gwałcić. Natomiast ich ofiary padły podwójnym upokorzeniem: owi chłopcy sprawili, że poczuły się nic niewarte; teraz to samo zrobił sędzia. Na szczęście orzeczenie zostało teraz skierowane do ponownej oceny naliczania kary po wyrażeniu obrzydzenia i zaniepokojenia przez kilka znaczących postaci, w tym Kemi Badenoch. Jednak fakt pozostaje taki: dobrostan tych chłopców był priorytetem przed dobrostanem ich ofiar, co wysyła wyraźny sygnał: życie dziewcząt nie ma znaczenia. Widzieliśmy to w najbardziej wyraźny sposób w skandalu związanych z wykorzystywaniem seksualnym, oczywiście. Tam „czułe kwestie kulturowe” były wymieniane jako przeszkoda dla sprawiedliwości, a tutaj jest to ekstremalnie młody wiek sprawców. Żadne z tych powodów nie powinny być usprawiedliwieniem dla pozostawienia najgorszego rodzaju toksycznej męskości bez kary. Jeśli jest się wystarczająco starym, żeby zgwałcić kogoś, jest się wystarczająco starym, aby trafić do więzienia. Ale tu pojawia się głębsze pytanie, dlaczego dzieci w tak młodym wieku nawet myślą, a tym bardziej planują i wykonują takie ekstremalne akty przemocy seksualnej? Odpowiedź jest prosta i rażąco oczywista: pornografia online. Byłem tego zdania od lat: jeśli pozwolisz pokoleniom dzieci na niestronienie do wysoce ekskluzywnej, ekstremalnej, gwałtownej i głęboko mizoginicznej pornografii, czy to jest zaskakujące, że niektóre z nich ostatecznie będą odgrywać to, co widzą na ekranie? Gangowym gwałtem, gwałtownym upokorzeniem, szyderstwem seksualnym, uduszeniami, zakaganiem, traktowaniem ciał kobiet jako niczym więcej niż pojemników na męskie pragnienia — to wszystko jest zupełnie normalne w krainie pornografii. W szczególności hardcore pornografi legitimizuje przemoc seksualną i prosperuje na fantazjach o gwałcie, zacierając granice zgody i podtrzymując mit, że wszystkie dziewczyny i kobiety potajemnie na nią „chcą”, nawet jeśli mówią nie. Zgoda? To tylko kolejna gra w seks. Większość dorosłych rozumie granice między pornografią a rzeczywistością, między fantazją a rzeczywistością. Ale dziecko nie. Dziecko nie jest w stanie dokonać takiej różnicy. Jednak umysł dziecka jest również gąbką; ciągle się uczy, wchłania informacje, które następnie będą kształtować to, jakim dorosłym staje się. Zalej dziecko brudem i mizoginią, wystaw je na obłąkane media społecznościowe i najciemniejsze zakamarki internetu, i czy to dziwne, że wychodzi na zewnątrz i popełnia akty brutalnej pustostanności? Dodaj do tego niską inteligencję, zły środowisko rodzinne i fix z „gangsterskim” stylem życia, który wzmacnia wszystkie te mizoginiczne tropes, i masz przepis na rodzaj przemocy, który sprawia, że Alex i jego Droogs z filmu Mechaniczna Pomarańcza wydają się jak bohaterowie z bajek Beatrix Pottera. I mimo to, z niewytłumaczalnych powodów nikt nie chce nic z tym zrobić. Powtarzane próby rozwiązania problemu napotykają na zaciekły opór ze strony tzw. obrońców „wolności słowa”. Nawet najbardziej podstawowe propozycje ograniczenia dostępu dzieci do smartfonów i mediów społecznościowych są stale kwestionowane. Fakt: jeśli twoje dziecko ma dostęp do internetu, wcześniej czy później zobaczy hardcore pornografię. Średnia wieku, w której chłopcy pierwszy raz z nią stykają, to 10 lub 11 lat, dziewczęta trochę starsze. Czwarta część młodych dorosłych w wieku od 16 do 24 lat pierwszy raz doświadczyła pornografii online w podstawówce. Do 16 roku życia 70 procent chłopców ogląda pornografię cztery do pięć razy w tygodniu. I uwierz mi, to nie jest jakiś miękki, domowy fantasy z lat siedemdziesiątych z chwiejącym się dźwiękiem. Zamiast czytania książek, uprawiania sportu lub robiąc to, co dzieci powinny robić, wpatrują się w filmy, w których dziewczyny i kobiety są brutalnie napastowane w różnorodny i bolesny sposób — i dorastają wierząc, że takie zachowanie jest zupełnie normalne. Czy to dziwne, że wychowujemy pokolenie dzieciaków-mizoginów?