Michelle Obama uważa, że ten sam poziom niezadowolenia wśród obywateli USA, który doprowadził do wyboru jej męża, jest powodem, dla którego prezydentem jest obecnie Donald Trump.
24
Występując w odcinku Talk Easy z Samem Fragoso, była Pierwsza Dama została zapytana, jakie były emocje obywateli podczas zwycięstwa Trumpa w porównaniu z urzędującym mężem, Barackiem.
62-letnia Obama powiedziała, że chociaż była zasmucona wynikiem wyborów, rozumiała, że ludzie pragnęli zmian i kogoś innego.
„Więcej Amerykanów miało więcej podstawowych potrzeb, a teraz te podstawy stają się coraz mniej dostępne. Gdy nie masz szans i robisz wszystko, co powinieneś – i dzieje się to ludziom wszystkich ras, kolorów, w różnych częściach kraju, w miastach, na obszarach wiejskich, na farmach, ludziom takim jak mój tata,” powiedziała.
„To sprawia, że jesteś zły i podatny na znalezienie kogoś do obwinienia poza ludźmi, którzy zasadniczo są częścią problemu.
„I to jest prawda, ta złość. Nie mogę spojrzeć niektórym ludziom w oczy i powiedzieć im, że nie mają prawa być zdenerwowani ani zrobić czegoś, co może być przeciwne ich własnym interesom.
„To ludzka natura. Wielu ludzi, którzy głosowali na mojego męża dwukrotnie, i wiem, że tak się czują. To nie chodzi o nic innego, tylko o to, że potrzebujemy czegoś innego.”
Na pytanie o tych, którzy głosowali na jej męża i Trumpa dodała: „Nie możesz ich po prostu zaszufladkować i powiedzieć, że Ci nie zależy i jesteś rasistą, czy cokolwiek myślisz”.
Barack miał zaledwie 47 lat, gdy wszedł do Białego Domu, i 55 lat, gdy go opuścił – młodszy niż większość swoich poprzedników – i pozostał jednym z najbardziej aktywnych byłych prezydentów we współczesnej pamięci.
Niedawno przyznał, że Michelle chce, aby się wycofał z życia publicznego, aby para mogła cieszyć się swoimi późniejszymi latami razem.
Były prezydent stwierdził, że powrót Trumpa do Białego Domu jest powodem, dla którego nie może po prostu odejść, a jego brak możliwości zrobienia tego stał się źródłem napięć w domu.
„To rzeczywiście powoduje naprężenie w naszym domu i frustruje ją,” powiedział Obama dla The New Yorker. „Ja jestem bardziej wyrozumiały, rozumiem, dlaczego ludzie się tak czują.”
Stawia też opór krytykom, którzy twierdzą, że nie robi wystarczająco dużo, argumentując, że jego ciągłe zaangażowanie jest bezprecedensowe.
„Żaden inny były prezydent nie był głównym rzecznikiem partii przez cztery cykle wyborcze po opuszczeniu urzędu,” powiedział.
Co do publicznego żądania, aby robił jeszcze więcej, Obama był filozoficzny: „To, że ludzie chcą, żebym robił więcej, jest dobrym znakiem.”
W ostatnim miesiącu Obama był czołową postacią narodową wspierającą poprawkę w Wirginii mającą na celu zmianę granic okręgów wyborczych stanu i przyznanie wielu obecnie kontrolowanych przez GOP miejsc Demokratom.
Niedawno pojawił się również obok mera Nowego Jorku, Zohrana Mamdaniego, podczas wizyty w centrum opieki nad dziećmi.
Obama rozbawił grupę dzieci, dokonując sztuczki podczas wizyty w centrum opieki nad dziećmi w Nowym Jorku w kwietniu.
On i burmistrz Mamdani czytali dzieciom bajki, prowadzili śpiewankę podczas wizyty i nie odpowiadali na pytania po występie.







