Strona główna Aktualności Czy wierzy w szpiegów? Trump zwraca się do szefa CIA, a nie...

Czy wierzy w szpiegów? Trump zwraca się do szefa CIA, a nie dyplomaty, aby rozmawiać z Kubą | CBC News

17
0
Ikona tekstu na mowę

Posłuchaj tego artykułu

Ok. 5 minut

Wersja audio tego artykułu została wygenerowana za pomocą technologii opartej na sztucznej inteligencji. Może wystąpić błędne wymawianie. Współpracujemy z naszymi partnerami w celu ciągłego przeglądania i poprawy rezultatów.

Było to niezbyt tajne spotkanie, podczas którego prezydent USA Donald Trump, nie po raz pierwszy, wysłał szefa Centralnej Agencji Wywiadowczej, aby uczestniczył i przekazał wiadomość w jego imieniu.

Wizyta dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a w Hawanie w celu spotkania z urzędnikami kubańskimi w czwartek została ujawniona przez obie strony, co wydaje się odbiegać od typowych praktyk, gdy szef agencji wywiadowczej wyjeżdża za granicę.

„Podróż dyrektora CIA zazwyczaj jest bardzo poufna” – powiedziała była dyplomatka USA Cécile Shea, rozmawiając z niemiecką stacją radiową Deutsche Welle. „To, że jest ona publiczna z obu stron…jest nietypowe”.

Samo CIA nawet opublikowało zdjęcia z spotkania Ratcliffe’a z urzędnikami kubańskimi, a przynajmniej jeden dziennikarz uchwycił obrazy szefa wywiadu wchodzącego na pokład swojego lotu powrotnego na rzucający się w oczy oznakowany samolot rządowy USA zaparkowany na płycie lotniska w Hawanie.

Rząd kubański również nie ukrywał istnienia spotkania, wydając oświadczenie mówiące, że USA poprosiły o jego przeprowadzenie. Urzędnicy stwierdzili, że przedstawili dowody USA, że Kuba „nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego USA”.

Odpowiednia wiadomość, którą Ratcliffe dostarczył od Trumpa – według nieznanych urzędników CIA, którzy wypowiedzieli się dla mediów – brzmiała, że USA są skłonne podjąć rozmowy z Hawaną na ważne kwestie, ale tylko jeśli w Kuba zostaną dokonane „istotne zmiany”.

Obserwatorzy uważają decyzję Trumpa o wysłaniu szefa wywiadu do rozmów z Kubą za zwiastującą prezydenta, który nie ufa tradycyjnemu dyplomacie, by wykonał zadanie, a jednocześnie ustalił ton swoim wyborem posłańca.

Używanie syren CIA zamiast dyplomatów USA ma zwiększyć presję na reżim kubański i sygnalizować powagę Waszyngtonu,” powiedział Imdat Oner, starszy kolega z Florida International University i były turecki dyplomata służący w Ameryce Łacińskiej, w e-mailu.

Administracja Trumpa w tym roku zaostrzała naciski na Kubę, poszerzając sankcje wobec jej rządu, grożąc działaniami przeciwko niej, latając samolotami szpiegowskimi nad wyspą i ograniczając jej możliwość importu paliwa. Wraz z końcem tygodnia pojawiły się doniesienia, że administracja Trumpa planuje wystąpić o oskarżenie dawnego przywódcy kubańskiego Raúla Castro.

Rząd kubański ostro potępił trwające działania USA, ale boryka się z coraz większymi wyzwaniami dla swojej gospodarki, dostaw paliwa i zdolności do świadczenia usług dla swoich obywateli.

Niekoniecznie nietypowe

Emerytowany dyplomata USA Lawrence Gumbiner uważa, że decyzja Trumpa o wysłaniu szefa wywiadu do przekazania swoich punktów jako zgodna z jego stylem wysyłania wybranych wysłanników za granicę — takich jak zięć Jared Kushner lub Steve Witkoff — a nie zawodowych dyplomatów.

Prezydent Trump ceni lojalność ponad doświadczenie i wykorzystuje swoich pracowników bez względu na normalne role dyplomatyczne” – powiedział Gumbiner, który wcześniej pełnił funkcję p.o. chargé d’affaires w ambasadzie USA w Hawanie.

„Biały Dom nie ufa korpusowi dyplomatycznemu USA, a Trump często sięga po niekonwencjonalnych wysłanników” – dodał w e-mailu.

Gumbiner zauważył, że sekretarz stanu USA Marco Rubio — który podróżował z Trumpem podczas jego wizyty w Chinach — wcześniej był zaangażowany w kwestię Kuby i prawdopodobnie odegra główną rolę w nadchodzących negocjacjach.

Gumbiner zaznaczył również, że niekoniecznie jest nietypowe, że szef wywiadu rozmawia z przywódcami za granicą.

Mimo że nieczęsto, wysłanie szefa CIA na misje dyplomatyczne nie jest niespotykane i dlatego nie takie zaskakujące” – powiedział Gumbiner, wskazując na globtroterowe misje, na które Ratcliffe’owi poprzednik, William J. Burns, karierowy dyplomata, został wysłany za prezydentury Joe Bidena.

Gumbiner powiedział, że „ogromne umiejętności dyplomatyczne” Biura Spółki Alfa pozwoliły Bidenowi polegać na nim w delikatnych kwestiach na całym świecie.

Sprawozdania z czasów urzędowania Burnsa jako szefa CIA wskazywały, że spotykał się on m.in. z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, prezydentem Rosji Władimirem Putinem i przywódcą politycznym Talibów Abdul Ghani Baradarem, między innymi.

Trump, Wenezuela i CIA

W tym roku Ratcliffe został wysłany na kolejne takie spotkanie z zagranicznym liderem: Był w Caracas w ciągu dwóch tygodni od odsunięcia od władzy wenezuelskiego prezydenta NicolÃísa Maduro, aby spotkać się z Delcy Rodríguez i innymi urzędnikami.

Agencja Reuters, powołując się na urzędnika USA, później poinformowała, że Trump nakazał Ratcliffe’owi „przekazać wiadomość, że Stany Zjednoczone ​oczekują na poprawę stosunków.”

Uniwersytet Florida International Oner uważa, że Trump widzi potencjał dla USA osiągnięcia podobnych wyników w Kuba jak to miało miejsce w Wenezueli — a CIA odegrała istotną rolę w tym, co osiągnięto w Caracas.

W Wenezueli Trump podobnie polegał na kanałach CIA, aby naciskać na Maduro i badać opcje operacyjne,” powiedział Oner.

W przypadku Kuby Oner powiedział „CIA wyraźnie bada wewnętrzną dynamikę reżimu i sprawdza, czy elementy w strukturze kubańskiej władzy są skłonne do negocjacji zmiany politycznej.

„Tak jak w Wenezueli, oczekiwanie w Waszyngtonie jest na osłabienie lub usunięcie istniejącego kręgu rządzącego i zastąpienie go przywództwem bardziej otwartym na współpracę ze Stanami Zjednoczonymi, politycznie, ekonomicznie i strategicznie.”