Posłuchaj tego artykułu
Przewidywany czas: 2 minuty
Wersja audio tego artykułu została wygenerowana przez technologię opartą na sztucznej inteligencji. Mogą wystąpić błędy wymowy. Współpracujemy z naszymi partnerami, aby ciągle przeglądać i poprawiać wyniki.
Sieć elektryczna Kuby doznała częściowego załamania wcześnie w czwartek rano, poinformował operator sieci UNE, wyłączając prąd w całej wschodniej Kuby oraz wystawiając cierpliwość Kubanów na próbę, którzy już byli wyczerpani pozornie niekończącymi się przerwami w dostawie prądu w związku z blokadą paliwową ze strony USA.
Do południa urzędnicy przywrócili prąd w niektórych niezbędnych usługach w regionie, poinformował operator sieci, jednak wiele obszarów wschodniej Kuby, w tym drugie co do wielkości miasto na wyspie, Santiago de Kuba, pozostawało głównie bez prądu.
Blisko 10 milionów mieszkańców tej karaibskiej wyspy osiągnęło ten punkt krytyczny w tym miesiącu, gdy przygrzało lato, a ogromna większość – także stolica Hawana – teraz cierpi bez prądu przez 20 godzin lub więcej każdego dnia.
Kubańczycy żyją przez przerwy w dostawie prądu od początku trwającej od trzech miesięcy blokady paliwowej nałożonej przez USA. Dla kanadyjskiego programu informacyjnego The National, Jorge Barrera z CBC udaje się na wyspę, aby ocenić, jak wpłynęło to na codzienne życie i jak postrzegają przyszłość.
Przerwy w dostawie prądu dramatycznie się pogorszyły w styczniu po tym, jak prezydent USA Donald Trump zagroził cłami każdemu narodowi dostarczającemu wyspie paliwo. Wenezuela i Meksyk, dawni najwięksi dostawcy ropy naftowej dla kraju, od tamtej pory przerwali dostawy.
Trump przepowiedział, że Kuba „zawiśnie” i chce obalić obecną komunistyczną władzę.
Minister energii i górnictwa Kuby powiedział w środę, że wyspa całkowicie wyczerpała zapasy oleju opałowego i oleju napędowego, obu niezbędnych do zasilania kubańskiej sieci elektrycznej, i obarczył winą za przerwy w dostawie prądu blokadę USA.
Protesty w Hawanie
Szeroko rozprzestrzenione protesty wybuchły w Hawanie w środę wieczorem, gdy przerwy w dostawie prądu w niektórych częściach miasta trwały 24 godziny lub więcej, zagrażając zamarzniętym zapasom produktów spożywczych i uniemożliwiając sen dla wielu mieszkańców.
„Kraj nie ma paliwa i to nie kłamstwo,” powiedział Rodolfo Aragon, 55-letni właściciel małego biznesu, który dodał, że widzi niewielką nadzieję na przyszłość w związku z konfliktem Kuby z USA. „Nasza gospodarka dotarła do dna.”
Organizacja Narodów Zjednoczonych nazwała blokadę paliwową Trumpa nielegalną, mówiąc, że utrudnia ona „prawo Kubańczyków do rozwoju, naruszając jednocześnie ich prawa do żywności, edukacji, opieki zdrowotnej oraz wody i sanitariów.”





