Przez miesiące protestów, represji i ostatnio wojny, ona walczyła, aby kontynuować. Ale blokada internetu w Iranie była najtrudniejszym wyzwaniem w 2026 roku dla 36-letniej kobiety z Teheranu – coś, co nazwała „torturą” po utracie większości swojego źródła utrzymania.
„Gramy o przetrwanie” – powiedziała kobieta, którą CBC News identyfikuje po jej inicjale, N. Obecnie większość czasu spędza za granicą.
Jak inni irańscy rozmówcy CBC News wskazywali w tym artykule, ona obawia się represji ze strony władz reżimu, zarówno dla siebie, jak i swojej rodziny. Zgodziliśmy się nie ujawniać jej tożsamości.
Biznes marketingowy N w związku z internetem zniknął już na początku stycznia. Obserwowała, jak inne możliwości zawodowe znikają. Teraz jej ostatnia stacjonarna działalność biznesowa balansuje, podobnie jak wiele przedsiębiorstw w kraju, również tych niezwiązanych bezpośrednio z gospodarką cyfrową.
Nawet przed atakiem USA i Izraela na Iran pod koniec lutego, władze Teheranu miały w swoim celowniku internet. Na początku nowego roku ograniczono dostęp online, gdy siły bezpieczeństwa tłumiły masowe protesty uliczne przeciwko dyktaturze islamskiej, dokonując aresztowań i egzekucji. W powstaniach zginęły tysiące osób.
Internet prawie wrócił do normalnego funkcjonowania na początku lutego. Kiedy wojna rozpoczęła się 28 lutego, ponownie został wyłączony.
Od tego czasu większość Iranek i Iranów walczy z niemal całkowitą blokadą przez ponad 70 dni z rzędu, według monitora Netblocks, to dłuższy okres niż w przypadku żadnej innej narodowej blokady internetu z rozkazu państwa.
Byli offline przez większość 2026 roku.
'Huge productivity decline’
Iran wcześniej korzystał z takiej cenzury, ale nigdy nie był tak długi ani tak całkowicie – bardziej kompletnie niż inne reżimy autorytarne, przewyższając nawet Wielki Firewall Chin.
Irańscy aktywiści mediów w Filterwatch nazywają to strategią rządu „absolutnej izolacji cyfrowej”.
„To, co czyni blokadę w Iranie bezprecedensową, to połączenie skali i surowości” – powiedziała Mahsa Alimardani, ekspert ds. cenzury internetu w grupie praw człowieka Witness. Twierdzi, że większość osób została przekierowana do krajowej sieci intranetowej Iranu, ograniczonej alternatywy pozwalającej na dostęp tylko do stron zatwierdzonych przez rząd, ale borykającej się z częstymi przerwami.
Blokada kosztowała irańską gospodarkę szacunkowo 250 milionów dolarów dziennie, mówi analityk Mahdi Ghodsi, a nawet do 3 miliardów dolarów dziennie, gdy uwzględni się wpływ braku łączności na banki i tradycyjne firmy, które nie mogą działać w pełni.






