Strona główna Aktualności SARAH VINE: Dziękuję niebiosom, że naród zaczyna rozumieć dra Polańskiego

SARAH VINE: Dziękuję niebiosom, że naród zaczyna rozumieć dra Polańskiego

16
0

Jako ktoś, kto obserwował te wybory zza kanapy, w stylu szczególnie przerażającego odcinka Doktora Who, w którym obca rasa – nazwijmy ich „Polanskimi” – hipnotyzuje naród, wmawiając mu, że potrafią nie tylko powiększyć piersi kobiet, ale także cudownie nadać im prącia, czuję pewne ulgę po wynikach tegorocznych wyborów lokalnych.
Mówią, że nie ma idealnych rozwiązań w polityce, są tylko te mniej złe, i to właściwie dobrze podsumowuje moje odczucia.
Nie jestem zwolennikiem Reformy, ale jeśli mam wybierać między Nigel Farage’em a Zackiem Polanskim, to wolę starych, nałogowych palaczy papierosów z Brukseli od obłudnego oszusta w czasie tej całej szopki.
Fala Polanskiego okazała się być mniejsza niż się spodziewano. Owszem, Zieloni zanotowali pewne sukcesy. Ale wydaje się, że w ostatniej chwili elektorat się przebudził i zorientował.
Zieloni odnieśli duże zwycięstwa w dzielnicy Hackney, oczywiście, i większości Wschodniego Londynu. Ale szczerze mówiąc, niech im będą. Te miejsca zawsze były mikrokosmami skrajnych lewicowych przekonań i marginalizowanych poglądów politycznych; coś znaczącego byłoby, gdyby zyskali pewną przewagę na przykład w Westminsterze. Ale to (znowu) wróciło do Konserwatystów.
Żałowałbym, gdyby więcej poszło w tę stronę. To byłby prawdziwy sukces zdrowego rozsądku. Po prostu nie wiem, jak ktoś może patrzeć na Kemę Badenoch i nie dostrzec w niej jedynego naprawdę poważnego lidera politycznego w dzisiejszej Wielkiej Brytanii.
Tory mogliby się znacznie gorzej wypaść, ale te małe zielone odrosty wskazują przynajmniej na to, że Kemi w końcu się przebija.
Oczywiście, wciąż ma ogrom pracy na odbudowaniu zaufania do swojej partii. Ale jako jednostka, zajmuje znacznie wyższą pozycję od wszystkich innych liderów, głównie dzięki jej elektryzującym umiejętnościom na sali plenarnej.
Ale w szerszym kontekście wciąż hamuje ją niedawna pamięć o niepowodzeniach konserwatywnej polityki i ogólnych gafach partii Tory. Ale ona to wie i jest gotowa na walkę.
Niezwykłe jest nie tyle to, gdzie stoi dziś, co to, jak daleko już doszła, co jest naprawdę daleko, nie tyle start na równi, co pochówkowa głębokość. 'Tylko’ łączna strata 472 miejsc może nie wydawać się sukcesem – dopóki nie zauważymy, że przewidywano, iż straci 600.
Cichy sukces Liberałów w tych wyborach lokalnych także jest zachęcający. Te wyniki pokazują, że pomimo całego ognia i furii, całego podsycania gniewu i generalnego cyrku idiotów, Wielka Brytania pozostaje ostateczni krajem stosunkowo mało skłonnym do radykalnej, sektarnej lub rewolucyjnej polityki.
Co znowu prowadzi nas do Zielonych. Cieszę się, że byłem jednym z pierwszych mainstreamowych komentatorów, którzy wskazali, kim jest niewypowiedziany potwór Polanski, i nadal się tego trzymam. Tym bardziej po ostatnich wydarzeniach.
Mój artykuł napisany jeszcze w lutym wściekł samodzielnie oraz jego zwolenników. Ale wszystko, co zrobiłem, to wskazałem na jego obłą listę polityk – od legalizacji wszystkich narkotyków, w tym klas A takich jak crack, heroin i narkotyk gwałtu GHB, po budowanie 'bezpośrednich partnerstw’ między Wielką Brytanią i południowoamerykańskimi kartelami narkotykowymi, legalizację prostytucji i uczynienie pornografii 'bardziej dostępną’.
Te polityki same w sobie wystarczają, moim zdaniem, aby określić go jako potwora, ponieważ jedynymi osobami, które na tym zyskują, są handlarze narkotykami, przestępcy zorganizowani i ci, którzy wykorzystują słabych i bezbronnych dla własnych korzyści. Żaden poważający się polityk nie powinien łączyć się z takimi grupami.
I to nawet zanim wspomnimy o antysemickich elementach w jego partii, gdzie jest wiele przykładów. Dzięki w dużej mierze tej gazecie, kilku Zieloni kandydaci są obecnie w trakcie dochodzenia za udostępnianie podburzającego lub antysemickiego materiału online, w tym porównującego syzionizm do nazizmu, powtórzenia starego szablonu o Żydach i pieniądzach oraz oskarżeń o operacje pod fałszywym flagą w związku z atakiem 7 października.
Ale to jest to, co się dostaje jako polityk, gdy ulegasz nieprzyjemnym ideologiom w pogoni za łatwymi głosami.
Ale słońce to najlepszy środek dezynfekujący. Tak jak im więcej wyborcy widzą z Kemigi, tym bardziej podoba im się jej postawa, tym więcej widzą z Polanskim i jego partią, tym bardziej będą mu wątpić.
Jego odpowiedź na napad na dwóch żydowskich panów w Golders Green w zeszłym tygodniu był klasycznym przykładem. Udostępnił post na X oskarżający policjantów o 'powtarzające się i brutalne kopanie chorego psychicznie męskiego w głowę’, gdy próbowali powstrzymać napastnika, który odmawiał zrzucenia jego broni. To spowodowało rzadką publiczną reakcję komisarza Metu, Sir Marka Rowleya, który potępił komentarz jako 'niedokładny i nieprawdziwy’.
Polanski później przeprosił za udostępnianie posta w pośpiechu – ale potem wdał się jeszcze bardziej po uszy, gdy później twierdził, że był 'traumatyzowany’ widząc podejrzanego 'zakutego w kajdanki i kopanengo w głowę’.
Gdy ludzie zauważyli, że mężczyzna nie był zakuty w kajdanki i rzeczywiście wciąż trzymał nóż, pozostawił to rzecznikowi partii, aby powiedział, że 'wyraził się niewłaściwie’.
Nawet dziewczyna z plakatu Polanskiego, Hannah Spencer, nowo wybrana posłanka do Gorton i Denton, straciła trochę swojego blasku po tym, jak skarżyła się na picie w Izbie Gmin.
Wielu szybko zauważyło, że to trochę oburzające, gdy dochodzi od kobiety, która reprezentuje partię, która chce legalizować napoje składające się z kokainy na High Street.
Wybory lokalne są trochę jak ceremonie wręczenia nagród, zawsze myślę. Gdy partie radzą sobie dobrze, uznają to za wielkie zwycięstwo; gdy idzie im źle, odrzucają je jako nieistotne. Ale tym razem uważam, że były one pożyteczne dla wszystkich, aby ujawnić, kim i co naprawdę reprezentują Zieloni.
Innymi słowy, grupę raczej niemiłych, radykalnych, czasem rasistowskich narkokomunistów, którzy są tak bardzo od razu przeciwni obrazowi delikatności Polanskiego.

[Kontekst: Artykuł zwiastuje zwycięstwo Konserwatystów w wyborach lokalnych wobec Zielonych, podczas krytyki Polanskiego i jego partii.]

[Fakt Check: Informacje na temat politycznych partii oraz postaci użyte w artykule są fikcyjne i służą wyłącznie celom artykułu.]