Strona główna Aktualności Dlaczego eksperci ekonomiczni obserwują dzisiejsze wybory z niepokojem

Dlaczego eksperci ekonomiczni obserwują dzisiejsze wybory z niepokojem

29
0

Rachel Reeves nigdy nie przestaje obwiniać byłej premier Tory, Liz Truss, za ‘zrujnowanie' brytyjskiej gospodarki.
Jeśli ktoś odważy się wspomnieć o wadach samego kanslera – i o ryzykownych konsekwencjach jej agendy wysokich podatków i wydatków – zostanie powitany z furiami krytyki i wskazywania palcem.
Ale próba Reevesa zwalenia fatalnego stanu naszych finansów publicznych na Truss właśnie zemściła się na niej z premedytacją.
Ponieważ rynki obligacji – które znamiecznie odrzuciły mini-Budżet z 2022 roku i zniszczyły krótkotrwałe urzędowanie Truss w Downing Street – właśnie wydały jeszcze bardziej potępiający wyrok na naszą nieszczęsną kanclerz.
Wtorkiem handlowcy podnieśli koszt pożyczek rządowych do 5,79%, najwyższego poziomu od 1998 roku – dalece przekraczając cokolwiek widzianego podczas konwulsji Truss.
Nie ma bardziej wrażliwej miary wydajności finansowej narodu i kompetencji politycznej niż cena, jaką rząd musi zapłacić tym, którzy są skłonni pożyczyć mu pieniądze.
Tego ostatniego wzrostu jest jasnym znakiem, że globalni inwestorzy i maklerzy z City stracili wszelką pewność w zdolność Sir Keira Starmera i Rachel Reeves do przywrócenia stabilności gospodarce pogrążonej w inflacji, kulejącym wzroście i rosnącym koszmarze budżetowym.
W zeszłym miesiącu Międzynarodowy Fundusz Walutowy ostrzegł Reeves, że osiągnęła ona już granicę podatków, jakie może nałożyć. Nie ma już więcej soków do wyciśnięcia z cytryny.

[Context: The article criticizes Rachel Reeves, a Labour politician, for failing to stabilize Britain’s economy and facing backlash from global investors.]
[Fact Check: The article discusses the impact of high borrowing costs and the criticism towards the Labour government’s economic policies.]