Biznesmen, który trafił do więzienia za zamordowanie swojej dziewczyny w luksusowym hotelu w Paryżu, teraz znów jest w więzieniu za atak na swojego ojca i uszkodzenie mienia sąsiada.
Ian Griffin, 56 lat, przyznał się do zranienia Bernarda Griffina, 84 lat, w jego domu w Cheshire 1 maja ubiegłego roku.
Przyznał się również do grożenia zniszczeniem mienia należącego do sąsiada jego ojca Jamesa Harta, 39 lat i jego partnerki Catherine Brown, dzień wcześniej, 30 kwietnia, grożąc podpaleniem ich domu.
Griffin został skazany przez sąd francuski na 20 lat więzienia za zabójstwo swojej polsko-urodzonej milionerki partnerki Kingi Legg, ale później jego wyrok został skrócony do 14 lat, a następnie nieoczekiwanie zwolniony w 2017 roku po odbyciu niespełna dwóch lat.
Podejście do incydentów związanych z jego ojcem i panem Hartem w Liverpool Crown Court miało miejsce w zeszłym miesiącu, a Griffin został aresztowany. Grozi mu maksymalnie pięć lat pozbawienia wolności.
Podczas najnowszego przesłuchania, był na wózku inwalidzkim oraz pojawił się za pośrednictwem wideokonferencji z więzienia Altcourse na Merseyside. Szczegóły incydentu nie zostały jeszcze ujawnione w sądzie.
Inne zarzuty – groźby zabójstwa ojcu, dwa przypadki uszkodzenia mienia w domu pana Griffina seniora oraz wysyłanie złośliwych, obraźliwych lub obscenicznych wiadomości elektronicznych – zostały umorzone.
Ani pan Griffin senior, ani pan Hart nie chcieli komentować przed rozprawą.
(…)






