Podróżujący sprawiają mieszkańcom koszmar, zakładając dwa obozy oddalone o zaledwie jedną milę.
Ponad 20 przyczep kempingowych i samochodów mieszkalnych zostało przeniesionych na tereny zielone w centrum Royal Leamington Spa, Warwickshire – zaledwie kilka kroków od komisariatu policji miasta oraz Regency Homes o wartości 750 000 funtów.
Kolejny obóz powstał w parku społeczności Ford’s Fields, który znajduje się około sześciominutowej jazdy stąd.
Zdenerwowani mieszkańcy twierdzą, że podróżni z Royal Leamington Spa usunęli stalowe bariery zainstalowane w celu ochrony parku naprzeciwko – Jephson Gardens.
Podróżni przybyli w sobotę i pomimo wizyty urzędników rady miasta, przyczepy pozostają nieruszone.
Fotografie pokazują dorosłych opalających się i relaksujących się na leżakach, podczas gdy dzieci biegają po ciepłej pogodzie.
Mieszkańcy obawiają się, że park jest uważany za dogodne miejsce dla nielegalnych obozowisk podróżnych.
Jeden z lokalnych mieszkańców powiedział: „Bariery zostały umieszczone na parku, aby zapobiec dokładnie takiemu zdarzeniu, jak to, ale podróżni udowodnili, że nie jest to odstraszające.”
„Leamington obfituje w parki i obawiamy się, że miasto będzie postrzegane jako łatwy cel dla obozowisk podróżnych.”
„Ludzie mówią, że nie zostają długo, więc o co chodzi, ale to, że plotki się szerzą, więc gdy ta grupa odejdzie, pojawi się kolejna.”
Inny mieszkaniec, który mieszka blisko, powiedział: „Wszyscy ci, którzy twierdzą, że nie wyrządzają szkód, powinni pamiętać, że rada musi posprzątać teren po nich, co jest opłacane z podatków.”
Jeden starszy mieszkaniec wybuchnął: „Od 20 lat, odkąd przeprowadziliśmy się do Leamington, prawie każda zielona przestrzeń jest w pewnym momencie zajmowana przez podróżnych.”
„To po prostu nie jest słuszne, że ludzie żyjący zgodnie z prawem i płacący podatki powinni spodziewać się poniesienia kosztów za grupy ludzi, którzy wierzą, że są ponad prawem. Śmieci, które zostawiają, są straszne.”
„Podróżni uczynili to piękne miasto piekłem.”
Podróżni rozłożyli się zaledwie 400 metrów (1312 stóp) od Centrum Sprawiedliwości Warwickshire na Newbold Terrace, gdzie znajduje się komisariat policji i sądy.
Mimo bliskości ustawodawców, policja w Warwickshire twierdzi, że nie podjęła działań i uważa, że to sprawa rady miasta.
Miejscowi mieszkający w pobliżu Ford’s Field zgłosili, że od czasu przybycia podróżnych codziennie są rozpalane duże ogniska i grille.
Rada Dystryktu Warwickshire wydała nakaz opuszczenia miejsca do dzisiaj lub grozi dalszymi działaniami.
Rzecznik powiedział: „Rada wydała nakaz opuszczenia nielegalnego obozowiska na East Newbold Terrace w Leamington Spa, wymagający opuszczenia przez okupantów do czwartku, 30 kwietnia.
„Jeśli nie opuszczą, to Rada wystąpi o nakaz sądowy w celu uzyskania posiadania terenu.
„To odrębne nielegalne obozowisko w porównaniu do tego w Fords Fields, Leamington Spa, w którym nasi prawnicy wszczęli postępowanie sądowe w celu uzyskania posiadania terenu.
„Rada dostarczyła pojemniki na odpadki do obu miejsc i będzie nadal monitorować obszary wraz z partnerami, w tym policją Warwickshire.”
Rzecznik policji powiedział: „Zostaliśmy poinformowani o obozowisku nielegalnym na East Newbold Terrace w Leamington krótko przed godziną 20:30 w sobotę (25 kwietnia).
„Opracowujemy z nimi strategię i współpracujemy z naszymi partnerami w Radzie Dystryktu Warwickshire w tym czasie.”
To następuje po serii „kradzieży ziemi” dokonywanych przez podróżnych na terenie Wielkiej Brytanii w ostatnich tygodniach, w tym w Alford w Surrey, Sundridge w Kent, Burpham w Guildford i Flamstead w Hertfordshire.
„Cała piekło” zstąpiło na senny wiejski teren w Alford 2 kwietnia, gdy grupa przekształciła wiejskie pole w 17-działkową „osiedle zamknięte”.
W Sundridge, około 30 ciężarówek przyjechało w Wielkanoc, rozładowując stosy gruzu na obszarze trawiastym.
Koparki i maszyny wjechały pod osłoną ciemności, zanim pracownicy wyrównali poukładane mury w utwardzone miejsce na przyczepy kempingowe, podczas gdy biura rady pozostawały zamknięte.
Jeden wściekły mieszkaniec próbował powstrzymać zajęcie, ale został aresztowany i zabrany przez policję. Został zwolniony tego samego dnia.
Rodziny podróżnych, w tym jedna z małymi dziećmi, zaczęły osiedlać się na miejscu w Wielkanoc.
Tymczasem mieszkańcy w Burpham zostali opuszczeni wściekli po wycięciu lasu w celu utworzenia obozowiska na cichej wiejskiej drodze podczas Wielkanocy.
Mężczyźni noszący kamizelki odblaskowe widziani byli podczas instalowania bramy i ogrodzeń – zdjęcia z drona pokazały, że zarośla i drzewa zostały zastąpione utwardzonym terenem wewnątrz terenu.
W Flamstead policja musiała wszcząć dochodzenie w sprawie rzekomego zachowania zagrażającego, uszkodzenia mienia i nielegalnej wycinki drzew na terenie obozowiska podróżnych, które pojawiło się z dnia na dzień na cichej wsi w Hertfordshire 2 kwietnia.
Mieszkańcy obserwowali, jak prowadzono maszyny na tereny zielone, zanim pierwsze przyczepy zaczęły przybywać kilka dni później.





