Kosowo zmierza w kierunku nowych przedterminowych wyborów po nieudanej rozmowie w poniedziałek między premierem Kosowa Albinem Kurtim a liderem opozycyjnej partii Demokratycznej Ligi Kosowa, LDK, Lumirem Abdixhiku, która nie przyniosła rozwiązania dotyczącego następnego prezydenta kraju.
Posłowie kosowscy mają czas do 28 kwietnia na wybór nowego prezydenta zgodnie z terminem wyznaczonym przez Sąd Konstytucyjny, który dał posłom czas na uniknięcie nowych wyborów, co byłoby trzecimi w ciągu mniej niż dwóch lat. Po nieudanych próbach utworzenia instytucji po wyborach w lutym 2025 roku, kraj przeprowadził drugą turę głosowania pod koniec grudnia.
Jednak Kurti odrzucił możliwość oddania stanowiska prezydenta jakiejkolwiek partii opozycyjnej, powołując się na wyniki ostatnich wyborów, gdzie jego partia zdobyła rekordowe 51 procent głosów.
„28 grudnia jest zaprzeczane, jakby tego dnia nic się nie wydarzyło,” powiedział Kurti, dodając, że LDK nie wystąpiła o stanowisko prezydenta. Podkreślił również, że LDK nie ma prawa ubiegać się o tę rolę, zdobywając zaledwie 13 procent głosów.
„Dodałem LDK propozycję partnerstwa rządowego z Vetevendosje i innymi partnerami, w tym [stanowiska] wicepremiera, ministra spraw zagranicznych i trzech innych ministerstw,” powiedział Kurti mediom po spotkaniu. „Wolałbym, aby Abdixhiku został moim wicepremierem i rozpoczął nowy rozdział.”
Kurti twierdził, że Kosowo zmierza w kierunku nowych, niepotrzebnych wyborów, które będą kosztować kraj zarówno czas, jak i pieniądze.
„Nowe wybory kosztują przynajmniej 10 milionów euro, przyniosą podobne wyniki i nie dadzą nowego rozwiązania, ponieważ nie będziemy mieli 80 posłów na kworum,” powiedział, odnosząc się do dwóch trzecich posłów wymaganych do udziału w głosowaniu Zgromadzenia w celu wyboru nowego prezydenta. „Powinniśmy byli próbować bardziej, a nasza oferta rządzenia nie powinna zostać odrzucona.”
Kurti dodał również, że po tym, jak Abdixhiku odrzucił pomysł dołączenia do jego gabinetu, zaoferował Abdixhiku opcję objęcia stanowiska przewodniczącego parlamentu, stanowiska obecnie zajmowanego przez Albulenę Haxhiu z Vetevendosje.
Abdixhiku powiedział mediom po spotkaniu, że jego partia będzie „przygotowywać się na najgorszy, bardziej obciążający i niezrozumiały scenariusz nowych nadzwyczajnych wyborów.”
„Próbowałem, ale nie udało mi się [znaleźć rozwiązania], dlatego teraz musimy wrócić do LDK,” dodał. „Nie żądaliśmy żadnych stanowisk dla mnie ani LDK. Ale w tych okolicznościach LDK nie może zrobić więcej niż to. Nie usłyszeliśmy żadnej propozycji poza tym, że prezydent ma należeć do Vetevendosje. LDK uważa, że ten temat jest zamknięty od tej chwili.”
Po nieudanych rozmowach z LDK, Kurti powiedział, że wysłał wiadomość do Bedriego Hamzy, lidera Demokratycznej Partii Kosowa, PDK, prosząc o spotkanie.
Posłanka PDK Perparim Gruda napisała na Facebooku, że Kurti marnował czas dostarczony przez Sąd Konstytucyjny na wybór prezydenta.
„Wystarczy zobaczyć, jak wykorzystano ten czas: z 34 dni, siedem zostało poświęcone na bezowocne wizyty za granicą, podczas gdy pozostałe trzy tygodnie zostały przeznaczone bez poważnych prób rozwiązania,” napisał Gruda. „Teraz, mając tylko tydzień, polityczne deklaracje nie mają już żadnej wagi, ponieważ jego destrukcyjne działania we dwóch rundach wyborów prezydenckich mówią głośniej niż jakiekolwiek słowa.”
Mandat byłej prezydent Vjosa Osmani zakończył się 4 kwietnia. Kilka miesięcy przed końcem kadencji Osmani wyraziła życzenie ubiegania się o drugą kadencję. Jednak rządząca partia Kurteeego, Vetevendosje, która poparła ją na pierwszą kadencję, zamiast tego zaproponowała swoich kandydatów – ministra spraw zagranicznych Glauka Konjufcę i posłankę Fatmire Mulhaxha Kollcaku.
5 marca, gdy Zgromadzenie nie wybrało jej następcy, Osmani rozwiązała parlament. Jednak Sąd Konstytucyjny unieważnił później dekret Osmani i dał posłom dodatkowe 34 dni na próbę wyboru głowy państwa i uniknięcie nowych wyborów, które staną się nieuniknione, jeśli nowy prezydent nie zostanie wybrany do 28 kwietnia.



