Strona główna Aktualności Ukraiński strzelec, który zabił co najmniej 5 osób, wziął zakładników w supermarkecie,...

Ukraiński strzelec, który zabił co najmniej 5 osób, wziął zakładników w supermarkecie, został zastrzelony przez policję

28
0
Ikona tekstu na mowę

Posłuchaj tego artykułu

Szacowany czas czytania: 3 minuty

Wersja audio tego artykułu jest generowana przez technologię opartą na sztucznej inteligencji. Mogą wystąpić błędy w wymowie. Współpracujemy z naszymi partnerami, aby systematycznie sprawdzać i ulepszać wyniki.

W sobotę uzbrojony napastnik z bronią automatyczną zabił sześć osób i zablokował się w supermarkecie z zakładnikami w stolicy Ukrainy, Kijowie, zanim został postrzelony i zabity przez policję, poinformowali urzędnicy.

Co najmniej 14 osób zostało rannych i przewiezionych do szpitala.

58-letni atakujący nie został wymieniony przez policję, ale prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że urodził się w Rosji, gdy władze próbowały ustalić motyw przemocy.

Strzelanina masowa – niespotykana w czasach wojny w Kijowie po całkowitej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku – miała miejsce w ruchliwej centralnej dzielnicy miasta, na zewnątrz bloku mieszkalnego i pobliskiego centrum handlowego, pozostawiając ciała na zatłoczonej ulicy, gdy świadkowie uciekali dla bezpieczeństwa.

Reporter Associated Press na miejscu wypadku widział ciała ofiar na ulicy przykryte kocami ratunkowymi, zanim zostały zabrane.

„Napastnik został zneutralizowany. Zabrał zakładników i, niestety, zabił jednego z nich. Zabił również cztery osoby na ulicy. Kolejna kobieta zmarła w szpitalu z powodu poważnych obrażeń” – powiedział Zełenski w wideo opublikowanym w internecie.

Później Zełenski napisał w mediach społecznościowych, że napastnik urodził się w Rosji i mieszkał w wschodnim mieście Donieck na Ukrainie przez „długi czas”. Powiedział także, że napastnik podpalił swoje mieszkanie przed wyjściem na ulicę uzbrojony.

Członek Oddziału Reagowania Operacyjnego szybko reaguje przy opancerzonym pojeździe przed supermarktem.
Członek Oddziału Reagowania Operacyjnego szybko reaguje przy opancerzonym pojeździe przed supermarktem w Kijowie, gdzie policja zastrzeliła mężczyznę, który otworzył ogień w dzielnicy miasta i zablokował się w sklepie w sobotę. (Valentyn Ogirenko/Reuters)

<p" specjalne jednostki taktyczne policji wkroczyły do supermarkeu po nieudanych próbach skontaktowania się z napastnikiem z negocjatorem, powiedział minister spraw wewnętrznych Ihor Klymenko.

Zakładnikami byli klienci i personel supermarkeu.

„Próbujemy go przekonać, wiedząc, że wewnątrz prawdopodobnie jest osoba ranna. Nawet zaoferowaliśmy przywiezienie opasek uciskowych, aby zatrzymać krwawienie, ale nie odpowiedział” – powiedział Klymenko. „W konsekwencji wydano polecenie zneutralizowania go.”

Minister powiedział, że napastnik miał ważne pozwolenie na broń.

Podczas 40-minutowej konfrontacji kobieta negocjator, nosząca kamizelkę kuloodporną i stojąca za opancerzonym pojazdem, użyła głośnika, aby wezwać napastnika, mówiąc: „Ludzie nie ponoszą winy za to. Proszę ich wypuść, a my porozmawiamy z tobą” – mówiła.

Ukraińska Służba Bezpieczeństwa, czyli SBU, określiła zabójstwa jako akt terroryzmu.

Uzbrojeni policjanci stoją wewnątrz supermarktu.
Uzbrojeni policjanci stoją wewnątrz supermarktu w Kijowie po strzelaninie. (Valentyn Ogirenko/Reuters)

Strzelanina miała miejsce w dzielnicy Holosiivskyi w Kijowie, gdzie kilku mieszkańcy stwierdzili, że rozpoznali napastnika.

„Znałem go z widzenia. Wydawał się wykształcony, wyrafinowany. Nigdy byś nie podejrzewał, że jest jakimś przestępcą” – powiedziała 75-letnia Hanna Kulyk, która mieszkała w tym samym bloku mieszkalnym co napastnik.

„Nie towarzyszył zbyt wiele ludziom – tylko pozdrowienie i szedł dalej” – dodała. „Mieszkał sam”.