Mężczyzna ubrany tylko w spodenki w groszki zabrał księcia Harry’ego na symbolicznej plaży Bondi w Sydney. Harry, 41, i jego żona Meghan Markle, 44, zostali powitani przez dziesiątki fanów, gdy odwiedzili Klub Ratowników na Bondi Surf Bathers w piątkowe przedpołudnie. Obecni byli policjanci z Nowego Południowego Walii i prywatni ochroniarze. Para rozmawiała z około 40 ratownikami na plaży. Część grupy była wśród pierwszych reagujących na atak terrorystyczny na Bondi, w którym 14 grudnia zginęło 15 niewinnych osób. Para robiła sobie selfie i machała do tłumu zgromadzonego na plaży, kiedy przechodzili na piasek, aby obejrzeć pokaz ratownictwa. Jednak nikt nie okazał tyle entuzjazmu co miejscowy w spodenkach z budgie smugglers, który wbiegł przed parę, aby nagrać ich przechodzących przez piasek. Następnie zatrzymał Księcia dla właściwego zdjęcia, z jego tatuażowym, lekko poparzonym ramieniem obejmującym go. W prawdziwym stylu Aussie mężczyzna ucałował rękę Harry’ego, dał mu przyjazne poklepanie po plecach i przytulił go w towarzyskim uścisku.





