Strona główna Aktualności Wojskowe drony, materiały zapalne: Jak rosyjscy trenerzy nauczyli podważania w obozach bałkańskich.

Wojskowe drony, materiały zapalne: Jak rosyjscy trenerzy nauczyli podważania w obozach bałkańskich.

23
0

Najmniej trzy grupy Mołdawian, składające się z pięciu do 12 osób każda, przeszły przez obóz w Bośni i Hercegowinie między lipcem a wczesnym wrześniem 2024 roku. Uczestnicy mieli otrzymać od 450 do 800 euro. Prokurator z Mołdawii, Dumitru Stefarta, wyjaśnił BIRN, że uczestnicy obozu przybyli do Bośni i Hercegowiny przez Rumunię i Serbię. „Ustalono, że przebywali specjalnie w górskich i leśnych obszarach” – powiedział Stefarta. Decyzje sądowe ujawniają, że instruktorami byli Rosjanie, którzy identyfikowali się przydomkami takimi jak Aleksandr, Gosa i Bata. Ich prawdziwe tożsamości pozostają nieznane. Obóz w Bośni i Hercegowinie został przeniesiony do Serbii po tym, jak ktoś z poprzedniej grupy, która tam się szkoliła, ujawnił władzom jego lokalizację – powiedział uczestnik obozu w wywiadzie dla BIRN w Mołdawii. Dwójka uczestników skazanych w Mołdawii – Gotco i Harcevnicov – można zobaczyć na posesji we wsi Radenka we wschodniej Serbii na nagraniach z drona, które BIRN uzyskał od osoby bliskiej śledztwu. Serbska policja przeszukała posesję w październiku 2024 roku i znalazła sprzęt używany przez uczestników obozu. Posty na mediach społecznościowych przez oskarżonych również pokazywały, kiedy byli w Bośni, Serbii i Chorwacji. Gotco opublikowała wpis, który ujawnił, że była w kawiarni w Banja Luce w sierpniu 2024 roku, podczas gdy Liudmila Costenco opublikowała serię zdjęć z Belgradu tego samego dnia. W kolejnych tygodniach Costenco publikowała zdjęcia z rumuńskiego miasta Iasi, położonego niedaleko granicy mołdawskiej, z klasztoru Tumane we wschodniej Serbii i z stacji benzynowej w Chorwacji, a następnie we wrześniu ponownie z Serbii. W trakcie postępowania sądowego w Mołdawii Costenco twierdziła, że była na Bałkanach jako turystka. Prokuratura państwa bośniackiego potwierdziła dla BIRN, że zostało otwarte postępowanie w sprawie obozu i że Mołdawia podzieliła się swoimi ustaleniami z prokuraturą w Sarajewie. Jednakże w Bośni i Hercegowinie nie wydano jeszcze aktów oskarżenia.