Strona główna Aktualności Najmniej odwiedzane kraje na świecie – bez tłumu i lotów za 500...

Najmniej odwiedzane kraje na świecie – bez tłumu i lotów za 500 funtów

17
0

Szukasz wakacji bez tłumów turystów i zgiełku wokół? Jeśli tak, to masz szczęście, ponieważ Zjednoczone Narody w swoim Przeglądzie Ludności Świata ujawniły pięć najmniej odwiedzanych krajów na świecie. Ocenia ona kraje na podstawie liczby odwiedzających je osób rocznie – a niektóre z nich mają zaledwie kilka tysięcy w porównaniu do popularnych europejskich państw, które witają miliony gości. Niektóre z tych destynacji są mało znane, oddalone o tysiące mil, podczas gdy inne były wcześniej popularne, ale dotknęły je katastrofy naturalne. Oto lista pięciu najmniej odwiedzanych krajów na świecie…

1. Kiribati: Rocznie odwiedza go 9 500 osób
Kiribati, złożone z 32 atoli i jednej wywieszonej wyspy koralowej, leży między Australią a Hawajami – jest to jedyny kraj na świecie, który dotyka wszystkie cztery półkule. „Kiedy próbujesz go znaleźć na mapie, ledwo jest widoczny” – mówi World Population Review o tej odległej wyspiarskiej nacji. Według najnowszych danych, Kiribati odwiedza maksymalnie 9 500 osób rocznie. Kiribati jest także pierwszym krajem na świecie, który świętuje Nowy Rok z powodu swojego położenia. Aby tam dotrzeć, podróżni mogą lecieć z Fidżi do Tarawy, Kiribati, liniami Fiji Airways lub z sąsiedniego kraju Nauru do Tarawy liniami Nauru Airlines. Międzynarodowi podróżnicy mogą spodziewać się długiej podróży. Z Londynu do Tarawy podróż może trwać nawet do 35 godzin lub dłużej. Loty powrotne z Londynu zaczynają się od £4400 – chociaż mogą być one sporadyczne i skomplikowane.

2. Wyspy Marshalla: Rocznie odwiedza je 6 000 osób
Na drugim miejscu znajdują się Wyspy Marshalla, raj plażowy z bogatą historią. Z około 6 000 odwiedzającymi rocznie według danych z 2024 roku, Wyspy Marshalla składają się z 29 atoli koralowych i pięciu pojedynczych wysp koralowych i są drugim najmniej odwiedzanym krajem na świecie. Z białymi plażami, krystalicznie czystą wodą oraz różnorodnym życiem morskim i florą (w tym ponad 160 gatunków koralowców), jest to idealna destynacja dla tych, którzy szukają plażowego wypoczynku w mało znanym miejscu. Wyspy są również głęboko osadzone w historii Drugiej Wojny Światowej, jako japońska baza, a następnie teren testów nuklearnych dla wojsk USA. Jednak dotarcie tam z Wielkiej Brytanii nie jest łatwe – loty mogą kosztować nawet do 21 000 funtów i związane są z prawie 60 godzinami podróży, z przesiadkami m.in. w Honolulu.

3. Niue: Rocznie odwiedza go 9000 osób
Położona na Południowym Pacyfiku, Niue – uważana za jedno z najmniejszych państw na globie – przyciąga około 9 000 odwiedzających rocznie, według National Geographic. Zaledwie z 1900 mieszkańcami, urząd turystyczny mówi: „Niue to miejsce, gdzie normalne jest, że zupełnie obcy machają sobie do siebie, cały czas. To miejsce, gdzie natura nie została zniszczona… i rzeczy są 'takie, jak kiedyś’.” Niue nie posiada także sygnalizacji świetlnej – drogi są ciche i nie ma w nich kolejek. Biuro turystyczne wyjaśnia: „Niue nie ma sygnalizacji świetlnej i tylko jedną stację benzynową. Dzięki cichym drogom, minimalnemu ruchowi i brakowi pośpiechu, możesz zapomnieć o godzinach szczytu i z radością podjąć spokojną jazdę. Ale jeśli musisz zatrzymać się na skrzyżowaniu, zazwyczaj robi się to po to, aby przepuścić stado kur przekraczających drogę – i miej pewność, że też są w trybie wyspiarskim!” Musisz jednak planować z wyprzedzeniem, jeśli chcesz odwiedzić to miejsce. Niue obecnie obsługuje dwa trzygodzinne loty tygodniowo z Aucklandu, Nowa Zelandia, na Międzynarodowe Lotnisko Hak’hau na Niue. Na szczęście, główne miasto Niue, Alofi, znajduje się mniej niż pięć minut od lotniska. Loty z Wielkiej Brytanii do Aucklandu zaczynają się od £366 w jedną stronę, podczas gdy podróż stamtąd na Niue kosztuje £160 także w jedną stronę – co daje łączną kwotę £526.

4. Mikronezja: Rocznie odwiedza ją 18 000 osób
Witając tylko 18 000 gości rocznie według najnowszych danych przedpandemicznych, wyspy Mikronezji rozrzucone są po Północnym Oceanie Spokojnym, między Wyspami Marshalla a Palau. Biuro turystyczne wyjaśnia: „Rozproszone na niemal milionie mil kwadratowych oceanu na północ od równika, Zjednoczone Stany Mikronezji (FSM) może pochwalić się niezrównaną różnorodnością kulturową i biologiczną. „Dom najwspanialszych raf koralowych na świecie oraz najlepszych rybostanów pelagicznych, FSM to odległy raj obiecujący przygody, relaks i niezapomniane doświadczenia.” Jest to także siedziba jedynej starożytnej metropolii zbudowanej na rafie koralowej na świecie, wpisanej na listę UNESCO – Nan Madol, której ruiny kamiennych pałaców, świątyń i grobowców pochodzą sprzed 1 000 lat. Loty z Londynu do Chuuk zaczynają się od £6 170 – ale mogą być konieczne przynajmniej dwie przesiadki, a podróże mogą trwać nawet 50 godzin.

5. Montserrat: Rocznie odwiedza ją… (_niepodano danych_)
Górzysta wyspa karaibska należy do łańcucha Małych Antyli i jest terytorium zamorskim Wielkiej Brytanii. Kiedyś była popularnym miejscem dla turystów. Jednak erupcja wulkanu w 1995 roku zniszczyła wyspę, w tym jej stolicę, Plymouth, i skłoniła dwie trzecie populacji do emigracji do innych krajów. Na Montserrat nie ma bezpośrednich lotów, ale podróżni mogą lecieć na sąsiednią wyspę Antigua i stamtąd złapać prom albo lot na Montserrat. Ceny biletów zaczynają się od około £1 000 za podróż z powrotem jako najtańsza opcja. Ciekawostka? Jest to też jedyny kraj poza Irlandią, który obchodzi Dzień Świętego Patryka jako święto narodowe.