Strona główna Sport Grzesznik stawia na ciepło Alcarazowi w wyścigu o pierwsze miejsce na świecie...

Grzesznik stawia na ciepło Alcarazowi w wyścigu o pierwsze miejsce na świecie na turnieju Monte-Carlo Masters

19
0

„Stracię pozycję numer jeden” – przyznaje Carlos Alcaraz, że jego obrona najwyższego miejsca rankingowego jest zagrożona na tegorocznym turnieju Monte-Carlo Masters, gdyż Jannik Sinner ściga go ze sporym impetem.

Sinner imponująco powrócił na europejską cegłę, wygrywając 18. mecz z rzędu – a także 36. seta z rzędu – na poziomie turniejów Masters 1000 dzięki zwycięstwu otwierającemu.

Po zdobyciu jako pierwszy zawodnik 'Słonecznego Dubletu’ w Indian Wells i Miami Open, nie tracąc seta, 24-letni dwukrotny półfinalista w Monaco kontynuował ten impet na kortach ziemnych, pewnie pokonując Ugo Humberta 6:3, 6:0 w 61 minut.

Sinner kontynuował swoje dążenie do pierwszej korony Masters 1000 na cegle w znakomitym stylu, a szybkość, z jaką rozprawił się z Humbertem, prawdopodobnie imponowałaby legendarnemu olimpijskiemu sprinterowi Usainowi Boltowi, który obserwował to z trybun.

„Był to dobry występ z mojej strony,” powiedział Włoch. „Musisz nieco zmienić swój styl gry, podejście do niektórych sytuacji.

„Pierwszy turniej [na cegle] nigdy nie jest łatwy. Przychodzę tutaj z dobrymi uczuciami, ale jednocześnie bez wielu oczekiwań.”

Tegoroczny Monte-Carlo Masters obfituje w starania Alcaraza i wiedzę, że Sinner ma szansę zastąpić go na pozycji numer jeden w przyszły poniedziałek.

„Stracę pozycję numer jeden na świecie [kiedyś]. Nie wiem, czy będzie to na tym turnieju, czy [innym],” powiedział Alcaraz.

„Obronę wielu punktów, które będą bardzo trudne do obrony. Nawet jeśli je obronię, Jannik będzie dodawał punkty.

„Po prostu postaram się zagrać jak najlepiej i zobaczymy, co się stanie, ale dla mnie pozycja numer jeden nie jest teraz w mojej głowie. Po prostu staram się czuć jak najlepiej na kortach ziemnych i zobaczymy, jak będzie wyglądać sezon na cegle.”