Strona główna Aktualności Wschodnioeuropejska gang „próbował ukraść samochód Joanny Lumley

Wschodnioeuropejska gang „próbował ukraść samochód Joanny Lumley

20
0

Ulica, w której „wschodnioeuropejska banda” usiłowała ukraść samochód Joanny Lumley, jest opanowana przez przestępczość, twierdzą zamożni mieszkańcy.

Aktorka z serialu „Absolutnie fantastyczne” została obudzona w środku nocy dźwiękiem alarmu samochodowego i grupą mężczyzn próbujących odjechać jej samochodem.

Joanna, mająca 79 lat, wyszła z swojego domu za 2,5 mln funtów nosząc szlafrok, aby zobaczyć grupę mężczyzn odgazowujących motocykle i próbujących włamać się do pojazdu.

Jeden z mężczyzn siedzący za kierownicą zaczął panikować, gdy silnik samochodu gwiazdy nie chciał zapalić, i krzyknął: „Nie mogę tego uruchomić”.

W zamieszaniu banda rzekomo groziła mężowi pani Lumley, brytyjskiemu kompozytorowi Stephenowi Barlowowi, żelazną prętem podczas incydentu.

Ponieważ nie mogli uruchomić samochodu, a grupa zamożnych mieszkańców otoczyła ich, banda uciekła, pozostawiając samochód z niewielkimi uszkodzeniami na bagażniku.

Podczas wizyty „Daily Mail” w okolicy Stockwell na południu Londynu, gdzie domy sprzedają się nawet za 3,25 mln funtów, powiedziano nam, że próba kradzieży samochodu pani Lumley to tylko najnowszy incydent, który nęka mieszkańców tego miejsca.

Podano, że w marcu miały miejsce trzy włamania w ciągu zaledwie dwóch dni.

Joanna Lumley stanęła przed bandą w szlafroku, podczas gdy jej mąż, Stephen Barlow, został zaatakowany żelaznym prętem

Joanna Lumley stanęła przed bandą w szlafroku, podczas gdy jej mąż, Stephen Barlow, został zaatakowany żelaznym prętem

Pani Lumley mogła zatrzymać swój samochód po tym, jak banda nie mogła uruchomić silnika

Pani Lumley mogła zatrzymać swój samochód po tym, jak banda nie mogła uruchomić silnika

Tymczasem sąsiedzi z ulicy powiedzieli, że Rolls-Royce został włamany „miesiąc lub dwa temu”, gdy złodzieje próbowali poszperać w przedmiotach pozostawionych na tylnej kanapie.

Inny mieszkaniec powiedział, że telefony komórkowe są często wyrywane przez bandytów na motorowerach.

Jeden z sąsiadów pani Lumley twierdził, że przez lata napadano na nich, trzymając noworodka. Inny powiedział, że był trzymany pod groźbą noża, kiedy odmówił oddania roweru.

Nawet lokalny klasztor nie był odporny na przestępczość; zabrano im szopkę bożonarodzeniową i światełka wigilijne w Sylwestra.

Jeden z mieszkańców powiedział: „Wszystkie te incydenty zdarzają się o zmierzchu, w chwili, gdy robi się ciemno.

mówiliśmy o kamerach CCTV od lat, ale nic się nie dzieje. Wydaje się, że ani policja, ani rada nic z tym nie robią.

„W zeszłym miesiącu włamano się do trzech domów w ciągu dwóch dni i wierzymy, że to ci sami ludzie wracają.

„W tym przypadku mąż Joanny usłyszał alarm. Pokazał się, a potem zaczęli mu grozić żelaznym prętem. Zagrozili mu dużym kawałkiem metalu”.

Inny sąsiad pani Lumley dodał: „To się często zdarza. Był taki czas,, kiedy ktoś podcinał wszystkie opony większych samochodów, terenówek, wiedzą państwo, dla burżuazji”.

„Widziałem srebrnego Mercedesa dostawczego, którego drzwi pozostawiono otwarte w zeszłym tygodniu. Wyraźnie próbowano się dostać i zbiec”.

„Joanna ma kilka samochodów z mężem, ale nie wiem, do którego próbowali się włamać”.

„Słyszałem te motocykle, były naprawdę głośne, myślałem, że po prostu gonią się nawzajem po placu, że to dzieci gadające bzdury”.

Kobieta, która mieszka w okolicy od czterech dekad, dodała: „To to samo co zawsze. Mieszkam tu od 40 lat, i jest tak samo jak zawsze. To południowy Londyn, więc czego się spodziewać?

„Tylko więcej przestępczości z ludźmi na rowerach, wyrywających telefony, ale policja jest bezsilna. Przez lata włamano się do moich licznych samochodów, rozbito mi okna bez wyraźnego powodu i bezmyślnie niszczyli”.

„To trwa, ale dopóki nie będzie się miało policji wspieranej przez rząd i społeczność, zamiast być wystawianą na pośmiewisko, takie będą warunki obecne”.

Policja Metropolitalna powiedziała, że prowadzi dochodzenie w sprawie serii kradzieży samochodów w Lambeth.

Rzecznik sił policyjnych powiedział: „Walka z kradzieżami samochodów i innymi przestępstwami w sąsiedztwie pozostaje priorytetem dla Metropolii.

„Wzmocniliśmy patrole na osiedlach, ze szczególnym naciskiem na identyfikowanie i przechwytywanie najbardziej aktywnych przestępców, którzy powodują największe szkody w społeczeństwie.

„W całym Londynie przestępczość samochodowa, w tym kradzieże i uszkodzenia pojazdów, spadła o prawie 15 procent w porównaniu z ubiegłym rokiem”.

Pani Lumley odmówiła komentarza po zostaniu skontaktowana przez „Daily Mail” wczoraj.