Dwóch mężczyzn aresztowanych w związku z domniemanym planem wysłania wybuchowych paczek pocztą do Ukrainy stoi teraz przed sądem w Bukareszcie pod zarzutem próby sabotażu.
Rumuńscy prokuratorzy oskarżyli w poniedziałek dwóch obywateli Ukrainy, w wieku 23 i 24 lat, o próbę aktów sabotażu oraz współudział w próbie aktów sabotażu w domniemanym spisku powiązanym z Rosją.
Według rumuńskiej Dyrekcji do Walki z Przestępczością Organizowaną i Terroryzmem, DIICOT, podejrzani w październiku umieścili dwie podpalne paczki w siedzibie Nova Post, ukraińskiej firmy kurierskiej działającej między krajami UE a Ukrainą.
„A istniało realne ryzyko, że obiekt mógł zostać zniszczony przez ogień, potencjalnie zagrażając bezpieczeństwu państwa, biorąc pod uwagę, że biuro znajduje się na parterze siedmiopiętrowego bloku mieszkalnego w centralnej, gęsto zaludnionej części Bukaresztu” – powiedzieli śledczy DIICOT.
Oskarżeni, którzy zostali umieszczeni w areszcie przedprocesowym, mogą stanąć przed grożącym im do dziesięciu lat więzienia, jeśli zostaną uznani za winnych.
Aresztowanie dwóch Ukraińców w październiku zostało przeprowadzone we współpracy z władzami Polski, które również aresztowały sześciu podejrzanych w Polsce.
Służba Wywiadu Rumuńskiego, SRI, oświadczyła wtedy, że „Rumunia, podobnie jak inne kraje Europy Wschodniej, takie jak Polska i Mołdawia, nadal jest celem agresji Rosji … której głównym celem jest zmniejszenie poparcia dla Ukrainy”.
Nova Post, firma będąca celem udaremnionego ataku, to największa ukraińska firma kurierska, która zapewnia ważne ogniwo logistyczne między Ukraińcami mieszkającymi za granicą a tymi pozostającymi w kraju.







