Strona główna Aktualności ANDREW NEIL: Partia Pracy powinna zmienić nazwę na Partię Dobrobytu

ANDREW NEIL: Partia Pracy powinna zmienić nazwę na Partię Dobrobytu

23
0

Keir Starmer i jego nijaka drużyna ministrów gorączkowo starają się przekonać nas, że dzięki ich genialnym politykom energetycznym (jak to oni mają), roczny rachunek za prąd spadł o 117 funtów w tym miesiącu do średniej kwoty 1 641 funtów.

W rzeczywistości jest niższy tylko dlatego, że Rząd przeniósł część kosztów swojego fanatycznego dążenia do netto-zera z naszych rachunków za prąd na ogólny podatek.

Dalej płacimy za to, tylko w inny sposób. I jest to warte zaledwie 10 funtów miesięcznie, co nie jest fortuną. Ale ciesz się tym, póki możesz – co nie potrwa długo. Na co ministrowie przechodzą do, to że od 1 lipca rachunki za prąd znowu wzrosną, o około 300 funtów, czyli średnio roczny rachunek za energię w gospodarstwie domowym wyniesie prawie 2 000 funtów. Jeśli nie dojdzie szybkiego końca Wojny Trumpa przeciw Iranowi, to podwyżki będą jeszcze większe jesienią i w przyszłości.

Przed tym średni Brytyjczyk zacznie płacić rekordowe podwyżki, wiele z nich spada jak grom w tym miesiącu, który jest już określany jako „Okropny kwiecień”. Więc zignoruj ministralne gadanie. Standardy życiowe stoją na progu znacznego pogorszenia się.

Na początek podatek miejski wzrośnie średnio o pięć procent, podnosząc podatek od nieruchomości w średnim domu klasy D o 111 funtów do 2 394 funtów rocznie. Samo to prawie kasuje tymczasowe obniżenie rachunków za prąd.

Po odnowieniu, opłata za telewizję wyniesie 180 funtów, wzrost o 5,50 funtów, nawet jeśli rzadko oglądasz BBC (lub w ogóle go nie oglądasz!). Rachunek za wodę wzrośnie średnio o 33 funty do 639 funtów rocznie, podatek drogowy o 5 funtów do 200 funtów rocznie, a podatek od pasażera za loty krajowe i międzynarodowe również wzrasta.

Już teraz płacisz ponad 20 pensów więcej za litr benzyny (z 133 pensów miesiąc temu do obecnie średnio 154,45 pensa) dzięki Wojnie Trumpa – i znacznie więcej za olej napędowy (obecnie 185,23 pensa za litr). Przygotuj się na większe podwyżki: braki ropy i gazu będą się pogarszać w miarę postępu kwietnia.

Gospodarstwa domowe z kredytem hipotecznym również będą musiały więcej wydawać. Średnia stopa na dwuletnią hipotekę wzrosła o pełen punkt procentowy do 5,84 procent. Istnieje każda szansa, że będzie wyższa, gdy odnowisz swoją hipotekę.

To dlatego, jeśli ceny energii wywołują ogólny wzrost inflacji, Bank Anglii prawdopodobnie ją złagodzi podnosząc stopy procentowe, co zwiększa koszty pożyczek na całym rynku.

I pamiętaj: Wielka Brytania już ma najwyższe koszty inflacji i pożyczek spośród wszystkich głównych gospodarek rynkowych, dzięki hojności Kanclerz Rachel Reeves, jeśli chodzi o pożyczki i wydatki. Spodziewaj się, że na to nakładane będą dodatkowe obciążenia.

Jednakże nie dotyczy to osób pobierających świadczenia społeczne. Są one zazwyczaj powiązane z inflacją, co oznacza, że nawet gdy ceny rosną, Twój dochód wzrasta wraz z nimi. Więc ci pracujący mogą mieć trudności z dotrzymaniem kroku. Ale ci korzystający ze świadczeń zazwyczaj sobie poradzą.

Keir Starmer i Rachel Reeves regularnie twierdzą, że troszczą się o pracujących ludzi. W praktyce to beneficjenci łączą swoje wysiłki na ochronę, na które wydają najwięcej pieniędzy. Podczas gdy pracujący ludzie borykają się z końcami, ci z niskimi dochodami mający więcej niż dwoje dzieci zaraz będą cieszyć się znacznym wsparciem.

Tak, ograniczenie świadczeń do dwójki dzieci zostaje zniesione dzisiaj, więc biedne rodziny otrzymają dodatkowe 300 funtów miesięcznie za każde dziecko powyżej pierwszych dwóch. Rodziny, które mają więcej dzieci, niż mogą sobie pozwolić, teraz zostaną uratowane przez rodziny, które odpowiedzialnie ograniczyły liczbę dzieci do tych, na które mogły sobie pozwolić. Traktuj to jako socjalistyczną „sprawiedliwość” w działaniu.

Koszt wynosi ponad 3,5 miliarda funtów rocznie. Reszta z nas za to płaci. Oprócz wszystkich dodatkowych opłat, jakie rodziny będą musiały ponieść, wielu stanie przed ryzykiem wpadnięcia w wyższe stawki podatkowe.

Rząd nadal zamraża różne progi podatkowe. Więc ci, którzy obecnie nie płacą podatku od niskich dochodów, wkrótce znajdą się w podstawowej stawce podatkowej 20 procent. A ci z dochodami średnimi zostaną zmuszeni do stawki 40 procent, która pierwotnie była przeznaczona tylko dla najwyższych zarabiających.

Inflacja rosnąca – to jest to, co czeka z Wojną Trumpa – sprawia, że wszystko to pogarsza się. Przekręćmy na chwilę, aby dokładnie wyjaśnić, co to oznacza. Ci pobierający świadczenia są w dużej mierze chronieni, ponieważ ich świadczenia zwykle są indeksowane w stosunku do inflacji. Ale pracujący ludzie, o których Keir Starmer i Rachel Reeves troszczą się tak bardzo – z niskimi i średnimi dochodami – odkrywają, że inflacja wciąga ich w wyższe stawki podatkowe, które nigdy dla nich nie zostały zaprojektowane.

Więc: to klasa pobierająca świadczenia korzysta, klasa pracująca (nazwijmy to swoją właściwą, dumna nazwą) nie korzysta. Zostaje ukarana. Rodziny korzystające ze świadczeń zyskają, nawet gdy inflacja rośnie. Rodziny pracujące stracą, zwłaszcza gdy dochodzi do wzrostu inflacji.

Tranzycjonujmy to ponownie, jako socjalizm w działaniu Keira Starmera i Rachel Reevesa. Dla dobra prawdy w polityce Partia Pracy naprawdę musi zmienić swoją nazwę na Partię Dobrobytu – lub ryzykować postawienie jej w stan oskarżenia na mocy prawa o nieuczciwe praktyki handlowe.

Staje się jeszcze gorzej. Brytyjski rynek pracy to pilnująca powoli katastrofa. Stopa bezrobocia wynosząca 5,2 procent jest najwyższa od pięciu lat. Prawie dwa miliony osób jest bezrobotnych, co stanowi około 325 000 wzrost w ciągu roku pod „czułą opieką” Partii Pracy dla „pracujących ludzi”. Ale to nie jest nawet w połowie – gdyż wskaźnik bezrobocia w dzisiejszych czasach nie daje pełnego obrazu.

Włączając do tego bezrobotnych, jest obecnie prawie 11 milionów osób w wieku produkcyjnym, które nie pracują, z czego wielu korzysta z różnych rodzajów świadczeń chorobowych. Obejmuje to prawie milion 16-24-latków, którzy nie są w pracy, edukacji, szkoleniu ani zatrudnieniu (tzw. „Neety”) – i wiemy, że jeśli nie pracujesz kiedy jesteś młody, prawdopodobnie nie będziesz pracować przez resztę życia.

To jest bomba czasowa społeczna, a koszt 11 milionów osób niepracujących, ale żyjących ze świadczeń, jest jasno niezrównoważony pod względem obciążenia dla pracujących ludzi wszystkich klas społecznych. A mimo to, niesamowicie, Partia Pracy jest w trakcie ułatwiania płatności za nie robienie niczego.

Nauczyliśmy się podczas pandemii, że ci, którzy ubiegali się o świadczenie chorobowe zdalnie za pośrednictwem Zooma i innych urządzeń, mieli większe szanse na jego uzyskanie niż ci, którzy musieli stawić się na spotkania twarzą w twarz. Ci, którzy błagali o stres, lęk, depresję i inne problemy psychiczne, często otrzymywali świadczenia automatycznie.

Teraz rząd pozwoli ci ubiegać się o świadczenie chorobowe online. Kontrolowane testy umożliwiające składanie wniosków online spowodowały wzrost o jedną trzecią osób starających się o świadczenia. Dlatego naturalnie rząd postanowił wprowadzić to na całą skalę.

Choć Awful April będzie równie trudny, to dopiero początek. Konsekwencje głupoty Wojny Trumpa dopiero się zaczynają. Atak na nasze standardy życia przez rosnące opłaty dopiero się rozpoczyna. Ryzykujemy przewlekły okres stagflacji – brak wzrostu, ale rosnące ceny. Jesteśmy rządzonymi przez grupę niekompetentnych ignorantów, których domyślne stanowisko to kara dla starających się i opiekowanie się bezmyślnymi i gnuśnymi.

Naszą jedyną pociechą jest to, że wszystko to stanie się jasnym przed narodem przed wyborami, które odbędą się w różny sposób 7 maja – kiedy to władze Partii Pracy zostaną porażone siłą bardziej decydującą, bardziej brutalną niż sobie obecnie wyobrażają.

„Nie mamy pojęcia, jak ciężkiej porażki się spodziewamy”, powiedziała mi w tym tygodniu pewna źródło z gabinetu Partii Pracy. Ma rację. Dla kraju nie mogłoby to nastąpić szybciej.