Strona główna Aktualności Obwiniam media społecznościowe za śmierć mojego syna.

Obwiniam media społecznościowe za śmierć mojego syna.

181
0

W wyniku historycznego wyroku dotyczącego uzależnień przeciwko Google i Meta zeszłego tygodnia, Caroline Cheetham z podcastu Trial przeprowadziła wywiad z Ellen Roome, matką, która obwinia social media za śmierć swojego nastoletniego syna.

Roome, 49-letnia kobieta, przez cztery lata walczyła z Doliną Krzemową zarówno w brytyjskich, jak i amerykańskich sądach, domagając się, aby giganci technologiczni wzięli odpowiedzialność za niebezpieczeństwa, jakie stwarzają ich produkty dla dzieci. W styczniu otrzymała Order Imperium Brytyjskiego za jej wyjątkową działalność.

W kwietniu 2022 roku, po spędzeniu dnia na wyścigach w Cheltenham, Roome wszedł do pokoju swojego 14-letniego syna Joolsa i zastała go nie oddychającego i bez reakcji.

Godzinę wcześniej Jools kończył normalny dzień spędzony na zabawie z najlepszym przyjacielem Montym, para śmiała się, żegnając się na kamerach monitorujących dom.

Krótka 23-minutowa sekcja zwłok Joolsa nie znalazła dowodów na to, że nastolatek miał zamiar popełnić samobójstwo. Roome jest przekonana, że jej syn był narażony na szkodliwe treści w social media w ostatniej godzinie, treści, które jej zdaniem bezpośrednio doprowadziły do jego śmierci.

Mimo bycia matką, firmy social media powiedziały jej, że nie ma prawa do dostępu do danych swojego syna.

„Był to piękny, słoneczny dzień,” wspomina Roome.

„Dzwoniłam do Joolsa, grał w piłkę. Był na łódce. Korzystał z naszego paleniska. Powiedziałam mu, że mamy marshmallowsy w szafce.

„O 20:46 widzisz, jak żegna się ze swoim przyjacielem na naszych kamerach. Śmiał się i mówił im: „Do zobaczenia później”.

„Zadzwoniłam do niego ponownie i powiedziałam, że wrócę za pół godziny. Tak naprawdę byłam trochę później, zajęło mi to około godziny, żeby wrócić do domu.

„Dzwoniłam do niego o 21:56 trzy razy. Nie oddzwaniał, ale nie miałam powodu, by podejrzewać, że jest jakiś problem.

„Wsadziłam klucz do drzwi, poszłam prosto do jego pokoju, oczekując, że będzie grał w gry i pytał: „Co jest w lodówce?”. Jednak tak nie było. Gdy wszedłem, zakończył swoje życie.”

Roome uważa, że jej syn nie miał świadomego zamiaru zakończenia życia. Próbowała uzyskać dostęp do historii wyszukiwania i kont społecznościowych swojego syna, ale została zablokowana przez platformy.

Powiedziała: „Widać na naszej kamerze, nie wyglądał na smutnego, przygnębionego, zdepresowanego – dosłownie się śmiał.

„Monty był z nim cały dzień. Nikt nie miał podejrzeń, nikt nie miał żadnych podejrzeń.

„Normalne 14-letnie dziecko nie kończy swojego życia bez powodu. Jako rodzic przeżywasz każdy możliwy scenariusz. Czy był szantażowany? Czy to był jakiś rodzaj prowokacji, która poszła źle?

„Było kilka rzeczy, które wydawały się sugerować, że zdecydowanie nie miał zamiaru zakończyć swojego życia. Myślałam, że coś przeoczyliśmy, a jego social media nigdy nie zostały odpowiednio przeanalizowane.”