Donald Trump zastanawiał się nad zwolnieniem dodatkowych członków swojego gabinetu w czwartek wieczorem, po ustąpieniu prokurator generalnej Pam Bondi, donosi raport. Jego niepokój rośnie w obliczu narastającej krytyki zarówno w kraju, jak i za granicą, dotyczącej jego sposobu zarządzania wojną z Iranem, która nadal burzy globalne rynki, nie mając wyraźnego końca na horyzoncie. Prezydent był niezadowolony z pracy sekretarza handlu Howarda Lutnicka i sekretarza pracy Lori Chavez-DeRemer, zgodnie z informacją od Politico. „Jest bardzo zły i bedzie przesuwał ludzi” – powiedział przedstawiciel administracji dla tego źródła. Tymczasem The Atlantic podał, że dyrektor FBI Kash Patel i sekretarz Armii Dan Driscoll również mogą być na wylocie. To następuje po tym, jak sekretarz obrony Pete Hegseth odwołał najwyższego oficera mundurowego w Armii, generała Randy’ego George’a, kontynuując swoje czystki w armii w czwartek wieczorem. Pentagon potwierdził dla Daily Mail, że dwóch kolejnych wysoko postawionych członków Armii zostało zwolnionych: generał David Hodne, dowódca Armii ds. Transformacji i Szkolenia; oraz major general William Green Jr, dowódca korpusu kapelanów Armii. Źródła wyjaśniły dla Politico, że żaden z członków gabinetu nie ma obecnie zdecydowanego statusu, ale powiedziano, że Lutnick jest na „cienkim lodzie” i jego zwolnienie wysłałoby amerykanom sygnał, że Trump pracuje na rzecz naprawy gospodarki. Jednakże inne źródło stanowczo zaprzeczyło, że Lutnick jest w kłopotach, mówiąc „nie słyszeliśmy od nikogo, że sugerowano jakiekolwiek zmiany w handlu. Wszyscy są zachwyceni pracą, którą wykonał Howard.” Trump podobno kieruje swoje działania na członków gabinetu, którzy 'nie osiągnęli oczekiwań lub generują zbyt wiele negatywnej uwagi.’ [Context: President Donald Trump considered firing additional cabinet members following the ouster of Attorney General Pam Bondi.] [Fact Check: Verify the source of the news report before drawing conclusions.]




